Dlaczego „nigdy się nie kłócimy” to czerwona flaga w związku (brak kłótni w związku)

Spis treści

Jakiś czas temu siedziałam naprzeciwko pary, która z dumą oznajmiła mi, że w ciągu pięciu lat związku „nigdy się nie pokłócili”. Przedstawiali to jako dowód idealnej harmonii, doskonałego dopasowania. Ich twarze wyrażały dumę, jakby właśnie pochwalili się rzadkim osiągnięciem. Tylko że jako terapeutka par widziałam coś zupełnie innego – maskę, pod którą kryła się góra nierozwiązanych konfliktów i tłumionych emocji. To, co uważali za swój największy sukces, w rzeczywistości było jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla ich związku.

I żebyśmy miały jasność nie neguję tego, co moi klienci postrzegają jako sukces, kiedy współpracujemy. Czasem zdarza się po prostu tak, że to postrzegane przez nas osiągnięcie MOŻE (nie musi) mieć więcej minusów niż plusów, z których nie zdajemy sobie sprawy. Tak właśnie bywa z brakiem kłótni w relacjach.

Wracając do wspomnianej pary z początku tego artykułu. Scenariusz taki, jak u nich, powtarza się w mojej praktyce co jakiś czas. Pary przychodzą na terapię dopiero wtedy, gdy już nie mogą znieść ciężaru niewypowiedzianych słów, gdy pod powierzchnią ich „idealnego związku bez kłótni” narasta frustracja, rozczarowanie i emocjonalne oddalenie. Najczęściej okazuje się, że to, co nazywali „brakiem kłótni”, było w rzeczywistości chronicznym unikaniem konfliktów, które z czasem zamieniło ich relację w pustą skorupę.

Wbrew temu, co sugerują romantyczne filmy i popularne mity o miłości, zdrowy związek nie jest wolny od konfliktów. Wręcz przeciwnie – to właśnie konstruktywne spory, szczere wyrażanie niezgody i umiejętność nawigowania przez trudne emocje stanowią fundament głębokiej, autentycznej więzi. Paradoksalnie, zdolność do „dobrej kłótni” może być jednym z najważniejszych wskaźników trwałości relacji.

Dlaczego całkowity brak kłótni w związku powinien Cię zaniepokoić?

Kiedy para z dumą oświadcza „nigdy się nie kłócimy”, najczęściej nie zdaje sobie sprawy, że opisuje stan, który psychologowie nazywają unikającym stylem rozwiązywania konfliktów. Choć krótkoterminowo zapewnia on komfort i pozorną harmonię, długofalowo może prowadzić do poważnych problemów w relacji.

W zdrowym związku konflikty są nieuniknione – nie dlatego, że partnerzy są niedopasowani, ale dlatego, że są odrębnymi jednostkami z własnymi potrzebami, pragnieniami i perspektywami. Różnice zdań są naturalnym elementem każdej bliskiej relacji. Kiedy kłótnie całkowicie znikają z krajobrazu związku, oznacza to najczęściej, że jedna lub obie osoby przyjęły strategię unikania – przełykają swoje niezadowolenie, tłumią prawdziwe uczucia i rezygnują z wyrażania swoich potrzeb, by zachować „święty spokój”.

Ten pozorny spokój ma jednak swoją cenę. Nierozwiązane konflikty nie znikają – zostają pogrzebane, ale nadal żyją i narastają pod powierzchnią. Z czasem mogą prowadzić do emocjonalnego oddalenia, chronicznego rozdrażnienia, a nawet cichej pogardy. Jak mówi znane powiedzenie: „Możesz pogrzebać swoje uczucia, ale pamiętaj, że pochowałeś je żywcem”.

Unikanie konfliktów kontra zdrowa komunikacja – gdzie leży różnica?

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów o związkach jest przekonanie, że pary, które się kochają, naturalnie się ze sobą zgadzają lub potrafią rozwiązywać wszystkie problemy bez podnoszenia głosu czy wyrażania silnych emocji. Ta romantyczna wizja harmonii stoi w sprzeczności z realiami ludzkich relacji i najnowszymi odkryciami psychologii związków.

John Gottman, światowej sławy badacz relacji małżeńskich, spędził ponad cztery dekady obserwując pary i analizując czynniki, które pozwalają przewidzieć sukces lub porażkę związku. Jego badania jednoznacznie wskazują, że to nie obecność konfliktów, ale sposób ich rozwiązywania różni szczęśliwe pary od tych, których relacja jest zagrożona. Gottman odkrył, że nawet w najszczęśliwszych małżeństwach około 69% konfliktów ma charakter nierozwiązywalny – dotyczą one fundamentalnych różnic w wartościach, osobowości czy preferencjach (Gottman & Silver, 2007). Kluczem do sukcesu nie jest eliminacja tych konfliktów, ale nauczenie się, jak prowadzić dialog mimo różnic. A już szczególne znaczenie ma to, czy potrafimy do siebie po kłótni… wracać. Wzmacniać bliskość.

Zdrowa komunikacja w związku nie oznacza braku sporów, ale umiejętność prowadzenia ich w sposób, który nie niszczy relacji. To zdolność do wyrażania niezadowolenia, frustracji czy gniewu bez uciekania się do destrukcyjnych zachowań, które Gottman nazywa „Czterema Jeźdźcami Apokalipsy”: krytyki, pogardy, defensywności i muru obojętności.

Co naprawdę kryje się za fasadą „idealnego związku bez kłótni”?

Kiedy para twierdzi, że nigdy się nie kłóci, warto przyjrzeć się głębszym mechanizmom, które mogą stać za tą pozorną harmonią. Najczęściej spotykane przyczyny takiego stanu rzeczy to:

1. Nierównowaga władzy w związku

Często brak kłótni wynika z wyraźnej asymetrii władzy – jedna osoba zawsze ustępuje, aby uniknąć konfrontacji. Taki układ może funkcjonować przez lata, ale ceną jest autentyczność i równość w relacji. Partner, który stale rezygnuje ze swoich potrzeb, z czasem może odczuwać coraz większą frustrację, która przejawia się w pasywnej agresji, emocjonalnym wycofaniu lub nawet problemach zdrowotnych związanych ze stresem.

W swojej praktyce terapeutycznej spotkałam wiele par, gdzie na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się idealne – on podejmował decyzje, ona się zgadzała. Problem polegał na tym, że ta „harmonia” była jedynie fasadą, za którą kryło się głębokie poczucie niesprawiedliwości i niewysłuchania. Kiedy w końcu doszło do szczerej rozmowy, okazywało się, że partnerka od lat tłumiła swoje prawdziwe opinie, potrzeby i marzenia, bojąc się naruszenia kruchej równowagi związku.

2. Lęk przed bliskością i intymnością

Paradoksalnie, unikanie konfliktów może wynikać z głębokiego lęku przed prawdziwą intymnością. Szczere wyrażanie niezgody wymaga emocjonalnej otwartości i zaufania, że partner zaakceptuje nas nawet wtedy, gdy nie będziemy mili, zgodni i łatwi we współżyciu. Pary, które unikają kłótni, często unikają również głębszych poziomów bliskości, trzymając się bezpiecznej, powierzchownej wersji swojej relacji.

To jak taniec wokół gorącego tematu – rozmawiamy o pogodzie, pracy, codziennych sprawach, ale starannie omijamy te obszary, które mogłyby wywołać napięcie lub konflikt. Problem polega na tym, że właśnie w tych trudnych, niewygodnych obszarach kryje się potencjał do najgłębszej intymności i wzrostu.

3. Strategia przetrwania wyniesiona z dzieciństwa

Nasze podejście do konfliktów często jest głęboko zakorzenione w doświadczeniach z dzieciństwa. Osoby, które dorastały w domach pełnych gwałtownych, destrukcyjnych kłótni, mogą rozwinąć silną awersję do wszelkich form konfrontacji. Dla nich nawet najmniejsza różnica zdań może uruchamiać głęboki lęk i mechanizmy obronne wyniesione z dzieciństwa.

Z kolei ci, którzy wychowali się w rodzinach, gdzie konflikty były tłumione i zamiatane pod dywan, często nie mają modelu konstruktywnej kłótni. Nie wiedzą, jak wyrażać niezgodę w sposób, który nie zagraża relacji, więc wybierają milczenie jako bezpieczniejszą opcję.

4. Brak zaangażowania emocjonalnego

Czasami brak konfliktów wynika po prostu z braku głębszego zaangażowania emocjonalnego. Gdy partnerom nie zależy wystarczająco mocno na relacji lub na sobie nawzajem, mogą nie odczuwać potrzeby walki o swoje potrzeby czy negocjowania kompromisów. Taki związek może funkcjonować na poziomie praktycznych ustaleń i powierzchownej uprzejmości, ale brakuje w nim pasji i autentycznego połączenia.

To jak życie ze współlokatorem, z którym utrzymujemy przyjazne, ale zdystansowane relacje – nie kłócimy się, bo w gruncie rzeczy jest nam wszystko jedno. Ta obojętność może być znacznie bardziej niebezpieczna dla związku niż nawet najgorętsze spory.

Anatomia tłumionego konfliktu – od unikania do eksplozji

Proces tłumienia konfliktów ma swoją charakterystyczną dynamikę, która z czasem może prowadzić do poważnego kryzysu w związku. Warto poznać ten mechanizm, aby móc rozpoznać go we wczesnej fazie i zatrzymać, zanim stanie się destrukcyjny.

Faza 1: Unikanie i minimalizowanie

Wszystko zaczyna się niewinnie – jedno z partnerów (lub oboje) zaczyna unikać wyrażania niezadowolenia z drobnych spraw. „To nic takiego”, „Nie warto się o to kłócić”, „Przecież to drobiazg” – takie myśli towarzyszą decyzji, by przełknąć frustrację i nie poruszać tematu.

Na tym etapie para często chwali się znajomym i rodzinie swoją harmonijną relacją: „My się nigdy nie kłócimy, po prostu dobrze się dogadujemy”. Rzeczywiście, z zewnątrz wszystko wygląda spokojnie – ale pod powierzchnią zaczynają się gromadzić niewyrażone emocje.

Faza 2: Narastanie napięcia

Z czasem niewypowiedziane frustracje zaczynają się kumulować. To, co początkowo było drobną irytacją, urasta do rangi poważnej pretensji. W głowie pojawia się wewnętrzny monolog pełen żalu: „Zawsze muszę ustępować”, „Nigdy nie mogę powiedzieć, co naprawdę myślę”, „Moje potrzeby się nie liczą”.

Na zewnątrz para nadal unika otwartych konfliktów, ale napięcie staje się coraz bardziej wyczuwalne – w tonie głosu, w obojętności, w braku zaangażowania. Częściej pojawiają się złośliwe komentarze, sarkazm, chłód emocjonalny.

Faza 3: Emocjonalne oddalenie

Gdy napięcie nie znajduje ujścia, pojawia się emocjonalne wycofanie. Partnerzy przestają dzielić się swoimi myślami i uczuciami, ograniczają komunikację do niezbędnego minimum, unikają intymności.

Pojawia się poczucie samotności w związku – paradoksalne, bo przecież „nigdy się nie kłócą”. Cisza, która miała być spokojem, staje się murem nie do przeskoczenia. Przestają pytać siebie nawzajem: „Co u Ciebie?”, „Jak się czujesz?”, „Czego potrzebujesz?”. Codzienność zamienia się w logistykę.

Faza 4: Punkt krytyczny

W końcu nadchodzi moment, gdy tłumione emocje osiągają punkt krytyczny. Może to być wywołane pozornie błahym incydentem – niepozmywane naczynia, spóźnienie, jedno nieuważne słowo – które staje się przysłowiową „ostatnią kroplą”.

W jednej wersji następuje eksplozja – gwałtowna kłótnia, podczas której wybuchają nagromadzone przez miesiące (a czasem lata) frustracje. Padają słowa, których nie da się cofnąć. Obie strony czują się zranione, zdezorientowane, czasem zszokowane intensywnością emocji.

W drugiej wersji dochodzi do implozji – czyli wewnętrznego wycofania i decyzji o rozstaniu. Nikt nie krzyczy, nie dochodzi do otwartego konfliktu – po prostu jedno z partnerów mówi: „Nie mam już siły”, „To nie ma sensu”, „Jestem już za daleko emocjonalnie”.

Dla otoczenia to często zaskoczenie: „Zawsze wydawali się tacy zgodni, nigdy się nie kłócili…”. A jednak relacja się rozpada – nie przez zbyt wiele konfliktów, ale przez ich brak.

Dlaczego „nigdy się nie kłócimy” - brak kłótni w związku to czerwona flaga w związku

Przekształcić czerwoną flagę w szansę na rozwój

Podsumowując cały ten wywód, całkowity brak kłótni w związku, wbrew powszechnej opinii, rzadko jest oznaką idealnego dopasowania czy wyjątkowej harmonii 🫣 Częściej sygnalizuje unikanie, tłumienie emocji i brak autentyczności – wszystko to może z czasem prowadzić do emocjonalnego oddalenia, wypalenia relacji lub jej całkowitego rozpadu.

W rzeczywistości to właśnie zdolność do otwartego, uczciwego i konstruktywnego spierania się jest jednym z filarów trwałego związku. Bo prawdziwa bliskość nie polega na zgodzie za wszelką cenę, ale na umiejętności przechodzenia przez niezgodę z szacunkiem, empatią i gotowością do słuchania.

Kłótnia sama w sobie nie jest problemem. Problemem jest to, jak ją prowadzimy – czy ranimy, czy szukamy zrozumienia; czy atakujemy, czy próbujemy się spotkać. No i to, czy i jak do siebie potem wracamy.

Jeśli czujesz, że Ty i Twój partner unikacie konfrontacji i uciekacie od tematów trudnych – być może najwyższy czas nauczyć się „dobrze się kłócić”. Nie dla samego sporu, ale dla prawdziwej bliskości.

Co możesz zrobić dalej?

📥 Pobierz bezpłatny mini-przewodnik: „Co mówić, gdy robi się gorąco” – to 10 zdań, które pomagają zatrzymać kłótnię i wrócić do rozmowy, zanim będzie za późno. Kliknij tutaj, aby pobrać i zapisać się do mojego newslettera

🎥 Zobacz mój film na YouTube, jak w trzy minuty przerwać (destrukcyjną) kłótnię i wrócić do konstruktywnej rozmowy: KLIK.

💬 A jeśli potrzebujesz wsparcia szytego na miarę, to zapraszam na konsultację indywidualną lub dla par – wspólnie przyjrzymy się temu, co powstrzymuje Was przed rozmową i co można zmienić.

Podaj artykuł dalej, udostępniając go w poniższych mediach społecznościowych:

Facebook
X
LinkedIn
Threads
Picture of Daria Kamińska

Daria Kamińska

Wierzę (i mam na to badania! 🙂), że jakościowe relacje są podstawą szczęśliwego życia, dlatego pomagam moim klientom w tworzeniu satysfakcjonujących relacji i pokonywaniu przeszkód, które pojawiają się przy okazji ich tworzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

img-3

Hej, tu Daria!

img-4

Nazywam się Daria Kamińska i pomagam parom tworzyć, utrzymywać i odbudowywać satysfakcjonujące relacjeNawet wtedy, gdy związek trwa już wiele lat i na pokładzie jest małe dziecko.

Na co dzień pracuję, wspierając swoich klientów zarówno w pracy 1:1, jak i podczas warsztatów. 

Moją wiedzę potwierdza wiele lat nauki. Jestem dyplomowaną psycholożką-seksuolożkąterapeutką par, absolwentką szkolenia z prowadzenia terapii dla osób dorosłych.

Cała wiedza, którą ode mnie dostajesz, to połączenie teorii i praktyki i znalezienie tego, co daje najlepsze rezultaty.

W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z Lubym i naszym synkiem oraz zaczytywać się w literaturze.

Bądźmy w kontakcie też w innym miejscu!
Kategorie artykułów
7 randek na 7 wieczorów – Twój plan ratunkowy dla związku:
Nie masz czasu na randki.
Nie masz siły na rozmowy do późna.
Nie pamiętasz, kiedy ostatnio byliście tylko we dwoje, bez przerywania, bez „mamo!”, bez listy zakupów.

Ale to nie znaczy, że nie możesz dbać o Waszą relację.

💡 Co odkrył John Gottman – jeden z najważniejszych badaczy związków?

Pary, które przetrwały najtrudniejsze okresy – w tym pierwsze lata rodzicielstwa – nie miały więcej czasu niż inne. One po prostu inaczej go wykorzystywały.

Ich sekret? Mikrorytuały bliskości.

Małe, codzienne #gesty, które kotwiczą Waszą relację w świecie pełnym chaosu i obowiązków. Ja ze swojej strony proponuję Ci, abyś zaczęła od 6 minut każdego dnia.

1️⃣ Poranne pożegnanie (2 minuty)

Zatrzymaj się.
Nie mów tylko „pa”.
Przytul drugą osobę. Spójrz jej w oczy. Zapytaj o jej plany, samopoczucie. Powiedz jeden szczegół o tym, co dziś przed Tobą.

To ustawia atmosferę dnia.

2️⃣ Przywitanie po pracy (2 minuty)

Przy pierwszym zobaczeniu się po zakończeniu pracy przez którekolwiek z Was – zanim opowiesz o tym, co macie do zrobienia czy o tym, że dzieci się pokłóciły – najpierw złap #połączenie z drugą osobą.
Przytulenie albo #pocałunek.
Podzielenie się jednym dobrym i jednym trudnym wydarzeniem z dnia.

Bez oceniania. Po prostu bycie razem.

3️⃣ Wdzięczność przed snem (2 minuty)

Zanim zaśniecie, powiedz: „Dziękuję Ci dziś za…”
Choćby za wyniesione śmieci. Za spojrzenie, gdy było Ci trudno. Za to, że był.
To działa.

A Ty? Który z tych rytuałów możesz wprowadzić dziś?

🧡 Zostaw komentarz albo wyślij ten post dalej – może komuś innemu właśnie dziś będzie potrzebne takie przypomnienie.
 
♥️ W moim mini-ebooku „7 randek na 7 wieczorów” znajdziesz pomysły na krótkie, realne i bliskie spotkania dla par, które chcą znów poczuć się bliżej, nawet jeśli w tle są dzieci, zmęczenie i codzienny chaos.

Skomentuj „RANDKI”, a wyślę Ci link w wiadomości prywatnej 💌

#mikrorytuały #mikrorytuałybliskości #wdzięczność #bliskośćwzwiązku #bliskośćponarodzinachdziecka #ponarodzinachdziecka #byćmamą #byćpartnerką #relacje #macierzyństwoizwiązek #psychologia #terapiapar #rodzina #rodzicielstwo #dbanieozwiązek #psychologiarelacji #psychologiazwiązków #szczęśliwyzwiązek

...

13 0
5 powodów, by zacząć terapię razem, zanim konflikt i oddalenie staną się nawykiem 💔

✅ Uczysz się deeskalacji. Terapia daje narzędzia, by zatrzymać eskalację kłótni, zanim ta zostawia trwały ślad w relacji.

✅ Rozumiesz swój styl przywiązania i schematy, które nabył_ś we wczesnym etapie życia. Dowiadujesz się, dlaczego reagujesz ucieczką, zamrożeniem lub pogonią w stresowych sytuacjach i co tak naprawdę za tym stoi.

✅ Zamieniasz oskarżenia na potrzeby. Uczysz się mówić o tym, czego naprawdę potrzebujesz, zamiast atakować partnera lub partnerkę.

✅ Odbudowujesz zaufanie. Nawet po latach zaniedbań możliwe jest stworzenie nowej jakości bliskości i bezpieczeństwa.

✅ Chronisz dzieci. Atmosfera napięcia w domu wpływa na dzieci. Poza tym dzieci uczą się przez obserwację. Praca nad Waszą relacją to inwestycja w ich dobrostan i ich relacje w dorosłości.

Badania pokazują, że terapia par pomaga wielu parom poprawić satysfakcję ze związku, komunikację i regulację konfliktów (np. Beasley, & Ager, 2019, Lebow, et al., 2012) ❤️

❗ Ważne: nie każda para potrzebuje terapii.

Wiele osób potrafi wprowadzać realne zmiany także samodzielnie, m.in. poprzez świadome rozmowy, psychoedukację, wspólne ćwiczenia czy stopniowe budowanie nowych nawyków w relacji.

Pierwszym krokiem nie musi być gabinet. Może nim być książka, webinar, rozmowa po zapoznaniu się z konkretnym materiałem, testowanie nowych rozwiązań. 

Biorąc pod uwagę ograniczone zasoby, które mam, pracując podczas sesji, a chcąc wesprzeć jak najwięcej par, tworzę materiały, które pomagają parom lepiej rozumieć siebie nawzajem i budować bliższą, bardziej bezpieczną więź we własnym tempie 🌿

Jeśli czujesz, że Wasza relacja zasługuje na więcej niż „przetrwanie”, być może właśnie teraz jest dobry moment, żeby się nią zaopiekować. Napisz 'INFO', a moja asystentka Ania się z Tobą skontaktuje i sprawdzi, w jaki sposób mogę Ci pomóc 💌 

#terapiapar #relacje #związek #małżeństwo #bliskość #komunikacjawzwiązku #psychologiarelacji #terapia #psycholog #dariakaminska #emocje #miłość #bezpiecznawięź #konfliktywzwiązku #gottman #eft #pary #kryzyswzwiązku #intymność #satysfakcjazewiązku #rodzicielstwo #macierzyństwo #tacierzyństwo

...

6 0
W związku nie ma zwycięzców ani przegranych. Są tylko partnerzy, którzy razem odnoszą sukcesy lub razem wpadają w niekończący się cykl kłótni. Jeśli próbujesz „wygrać” kłótnię, oboje przegrywacie 💔 

Celem sprzeczki między Wami nie jest posiadanie racji, serio! Celem jest poczucie bycia wysłuchaną, zrozumianą i połączoną ze swoim partnerem. I vice versa.

To nie oznacza unikania konfliktów, lecz podchodzenie do nich z ciekawością, kompromisem, troską o potrzeby własne i drugiej strony.

Tak jest moje podejście i tak też pracuję z pracami. Co Ty na to?

A jeśli brakuje Ci narzędzi, jak obsługiwać #konflikty między Wami tak, by nie prowadziły w ciągu kilku minut do totalnego armaggedonu, to pobierz bezpłatnie mój mini-przewodnik, w którym znajdziesz 10 zdań, które pomagają zatrzymać kłótnię. To nie są frazesy. To zdania, które działają – nawet po nieprzespanej nocy z dzieckiem.

➡️ Skomentuj „STOP”, a wyślę do Ciebie link do zapisu po przewodnik w wiadomości prywatnej.

#zdaniazatrzymującekłótnię #emocje #zdrowakomunikacja #związekdlapar #kobietawrelacji #świadomamama #porozumieniewzwiązku #kłótniewzwiązku #zdrowyzwiązek #zdrowekłótnie #innyświat #bliskośćwzwiązku #komunikacjawzwiązku #małżeństwo

...

7 0
Najbardziej romantyczne zdanie, jakie usłyszycie dzisiaj w Internecie. I wcale nie ma w nim słowa „kocham” 🙃 

Kino i #popkultura przyzwyczaiły nas do wielkich gestów: rzucania się w strugach deszczu, dramatycznych pościgów na lotnisko, wyznań o duszach splecionych w jedno (nie powiem, to fajne momenty w życiu i na ekranie, kiedy się pojawiają!).

Jednocześnie 95% naszego życia w długoletnim związku to proza. To segregowanie śmieci, płacenie rachunków za prąd, zmienianie pieluch, zastanawianie się, co zrobić na obiad, i zasypianie przed telewizorem z wyczerpania.

Prawdziwa miłość, ta najtrwalsza i najbardziej dojrzała, nie polega na uciekaniu przed tą prozą. Polega na znalezieniu człowieka, z którym to „robienie prania i płacenie podatków” staje się znośne. Kogoś, kto w tym nudnym, powtarzalnym życiu daje Ci poczucie, że jesteś dokładnie tam, gdzie chcesz być 🏠 Ja swojego mam.

I tego Wam dziś życzę: człowieka, z którym nawet najnudniejszy środowy wieczór ma w sobie coś satysfakcjonującego.

Oznacz swojego ulubionego partnera / partnerkę do „płacenia podatków”! 👇❤️

#wszystkowszędzienaraz #prawdaozwiązku #miłość #prozażycia #związek #partnerstwo #relacje #psychologiazwiązku #dariakaminska #bliskość #bezpiecznawięź #terapiapar #codzienność #wsparcie #bezpieczeństwoemocjonalne #prawdziwabliskość #prawdziwamiłość #prozażycia #romantycznie

PS Jestem świeżo po seansie filmu „Wszystko wszędzie naraz”, skąd zaczerpnęłam cytowane zdanie, a który... no na pewno nie jest filmem typowym i szablonowym, na co też wskazują totalnie skrajne opinie.

PS2 Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę działa w związkach i szukasz rozwiązania dopasowanego do Twojej relacji, napisz 'INFO', a moja asystentka Ania się z Tobą skontaktuje, zada kilka(naście) pytań i sprawdzi, w jaki sposób mogę Ci pomóc 🙂

...

8 1
Jednym z najbardziej bolesnych momentów w gabinecie nie jest opowieść o samym bólu podczas stosunku. Jest nim zdanie:

„Zaciskałam zęby, bo myślałam, że tak trzeba” 😢 

Nie trzeba!

❗ Ból podczas s*ksu nigdy nie powinien być traktowany jako „normalna cena” za bliskość.

Jeśli pojawia się regularnie, warto zatrzymać się i poszukać odpowiedzi, zamiast próbować go przeczekać.

Równie ważne jest to, co dzieje się w związku.

Partner często nie wie, co się dzieje.
Druga osoba boi się powiedzieć prawdę.
Pojawia się dystans, choć oboje nadal bardzo się kochają.

Dlatego #rozmowa między Wami jest niezbędnym elementem, a odpowiednia diagnoza i leczenie sprawiają, że wiele osób odzyskuje nie tylko komfort współżycia, ale także poczucie bezpieczeństwa we własnym ciele.

Zostaw ❤️ lub udostępnij ten post, jeśli uważasz, że o bólu podczas s*ksu mówi się zdecydowanie za rzadko. Milczenie nie leczy.

#bolpodczasseksu #dyspareunia #seksuologia #zdrowiekobiety #ginekologia #uroginekologia #fizjoterapiauroginekologiczna #endometrioza #miesniednamiednicy #MDM #intymnosc #bliskosc #zwiazek #terapiapar #komunikacjawzwiazku #seks #keks #kobiecoseksualnosc #psychoterapia #psycholog #dbajosiebie #dariakaminska #ból

Dodatkowa literatura:

American College of Obstetricians and Gynecologists. (2024). Female Sexual Dysfunction. ACOG Practice Bulletin.

Rosen, N. O., et al. (2009). Relationship satisfaction moderates the associations between male partner responses and depression in women with vulvodynia. Archives of Sexual Behavior, 38(5), 617–631.

International Society for the Study of Women's Sexual Health (ISSWSH). (2021). Consensus Process of Care for the Management of Persistent Genital Pain in Women.

...

2 0
Obserwuj mnie!