„Przecież ja tylko żartuję!” – jak pogarda zatruwa związek i co możesz z tym zrobić

Spis treści

Wyobraź sobie filiżankę herbaty. Ciepłą, pachnącą, przygotowaną z czułością. A teraz wyobraź sobie, że każdego dnia do tej filiżanki ktoś dolewa kropelkę trucizny. Jedną, malutką. Tego pierwszego dnia jeszcze nic nie czujesz. Ani drugiego. Ale po miesiącu? Po roku? Trucizna zbiera swoje żniwo.

Tak działa pogarda w związku. Jest jak ta kropelka – z pozoru niegroźna, często podawana z uśmiechem lub ironią. Ale z czasem niszczy wszystko, co dobre. Szacunek. Ciekawość. Bliskość. Miłość.

Co to jest pogarda – i jak wygląda na co dzień?

Pogarda w relacji to nie tylko wybuchy złości czy obrażanie się. To ten moment, kiedy przewracasz oczami, zanim partner zdąży dokończyć zdanie. Kiedy w Twoim głosie pojawia się sarkazm. Kiedy myślisz: „Serio? On naprawdę nie ogarnia takich rzeczy?” i nie możesz się powstrzymać, by tego nie powiedzieć – lub nie pokazać.

To mogą być drobiazgi, ale dr John Gottman, światowy ekspert od relacji, nazywa pogardę największym zagrożeniem dla związku. Najpewniejszym wskaźnikiem rozwodu. Większym niż zdrada. Bo kiedy w relacji pojawia się pogarda, znika równość. A bez niej nie da się budować prawdziwej bliskości.

Pogarda nie pojawia się znikąd

Zanim zaczniemy się wywyższać, najczęściej czujemy się niewysłuchane, nierozumiane, nieważne. Gromadzimy frustrację, a potem – zamiast o niej mówić – zaczynamy sączyć ten wspomniany jad. Niby niewinnie. Z uśmiechem. Albo w milczeniu, ale z miną, która mówi wszystko.

To jak tarcza: „Zanim Ty mnie zranisz, ja pokażę Ci, że jestem ponad tym”.

Ale w rzeczywistości – ranimy obie strony. Partnera, który czuje się upokorzony. I siebie, bo przecież nie tego naprawdę chciałyśmy.

Jak wygląda pogarda? Oto jej codzienne twarze:

🔹 „No tak, bo przecież ty zawsze wiesz lepiej” – czyli ironia ubrana w pozorną zgodę, która tak naprawdę wyśmiewa

🔹 „Nie umiesz nawet dobrze wypełnić formularza?” – niby pytanie, ale podszyte wyższością i zawstydzeniem.

🔹 Przewracanie oczami, ironiczny uśmiech, naśladowanie głosu partnera – mowa ciała potrafi ranić równie mocno jak słowa.

🔹 Porównania: „Mój były przynajmniej wiedział, jak się zachować” – to komunikat: „Nie jesteś wystarczający. Ktoś inny był lepszy”.

🔹 Złośliwości wypowiedziane „żartem” – czyli te wszystkie sytuacje, gdy jedna osoba się śmieje, a druga – milknie i czuje się mała.

🔹 „Nie wierzę, że znowu to zrobiłeś…” – z westchnieniem i spojrzeniem pełnym politowania. Bez przestrzeni na dialog.

🔹 „Znowu się tłumaczysz? Typowe” – unieważnianie emocji i obrony partnera, jakby jego punkt widzenia nie miał znaczenia.

To wszystko buduje przekaz: „Jestem lepsza od ciebie. Ty jesteś gorszy”. A to nie jest już rozmowa. To walka o władzę. I o przetrwanie w relacji, która miała być przecież miejscem wsparcia i wzajemności.

Co robi z nami pogarda?

Pogarda według Johna Gottmana jest jednym z tzw. jeźdźców Apokalipsy – czyli zachowań, które mogą powoli niszczyć związek. Pozostałe to krytycyzm, postawa obronna i mur obojętności. Badania prowadzone przez tego badacza i jego zespół wykazały, że życie w relacji, w której obecna jest pogarda, nie tylko osłabia więź emocjonalną, ale też ma bardzo konkretny wpływ na zdrowie fizyczne. W jednym z badań pary obserwowane przez naukowców wykazywały wyższy poziom hormonów stresu i osłabienie funkcji odpornościowych, jeśli ich komunikacja zawierała elementy pogardy (Gottman et al., 1998).

Długotrwałe przebywanie w atmosferze napięcia, drwin, wyższości i poniżania może prowadzić do przewlekłego stresu, problemów ze snem, obniżonego nastroju i psychosomatycznych objawów zmęczenia. Czujemy się nie tylko emocjonalnie zranione, ale też fizycznie wyczerpane.

A przecież często wszystko zaczęło się od potrzeby, która nie została wypowiedziana. Od tęsknoty za bliskością. Od niedosytu wsparcia. Od tego, że nie czułyśmy się widziane. I nie umiałyśmy tego powiedzieć inaczej niż sarkazmem, złością, wyższością. Albo – w drugą stronę – zaczęłyśmy się zamykać, obniżając własne poczucie wartości.

Okazujesz pogardę?

Stosujesz pogardę w swoim związku? Jeśli to zauważasz, to może to  dobry moment na pauzę. I refleksję.

Popraw mnie, jeśli się mylę – myślę sobie, że to nie jest tak, że Twój partner jest naprawdę taki „beznadziejny”, a Ty taka cudowna i wspaniała. Tylko coś się wydarzyło w Waszej relacji takiego, że zaczęłaś z tej pogardy korzystać. Może, żeby samej poczuć się lepiej? Może żeby uchronić się przed atakiem drugiej strony? Może dlatego, że jakieś Twoje potrzeby są niezaopiekowane, a dotychczasowe sposoby komunikowania tego nie przynosiły zadowalających efektów? 

Widzisz, możesz pogardę potraktować jako silny sygnał ostrzegawczy: „Hej, tu boli. Zatrzymaj się. Sprawdź, o co Ci tak naprawdę chodzi” i zaproszenie do zadania sobie kilku ważnych pytań:

🔸 Gdzie czuję się niedoceniona?
🔸 Czego się domagam, ale nie potrafię o to poprosić?
🔸 W jaki sposób nauczyłam się bronić – i czy to mi dziś służy?

Zapisz swoje odpowiedzi w miarę możliwości. Wracaj do tych pytań. Zrozum lepiej siebie i swoją relację.

Jak rozpoznać pogardę i zacząć odwracać ten proces?

Rozpoznanie pogardy w związku to pierwszy, najważniejszy krok. Pogarda nie znika od razu. Ale można ją przegłodzić – przestać ją karmić. Zamiast tego, budować coś nowego.

🔹 Zacznij od zauważania, kiedy się pojawia. Nie oceniaj siebie. Po prostu zatrzymaj się i nazwij to.

🔹 Mów o sobie, nie o partnerze. Zamiast: „Zawsze jesteś nieogarnięty”, powiedz: „Jestem przytłoczona, kiedy wszystko zostaje na mojej głowie.”

🔹 Zadbaj o mikro-gesty wdzięczności. Nawet jeśli dziś trudno. To mogą być drobne słowa: „Dzięki, że zabrałeś dzieci”, „Miło, że pomyślałeś o tym mailu”.

🔹 Ustalcie zasady na czas napięcia. Możesz powiedzieć: „Czuję, że robi się ostro. Potrzebuję chwili przerwy, żeby nie powiedzieć czegoś, czego potem będę żałować.”

Jak pogarda zatruwa związek i co możesz z tym zrobić_02

A jeśli to partner okazuje Ci pogardę?

To bardzo trudne. I wymaga szczególnej troski o siebie – tej najgłębszej, która mówi: „Zasługuję na szacunek, nawet jeśli ktoś inny go nie okazuje.”

Jeśli czujesz, że ciągle jesteś poniżana, zawstydzana, że nic, co zrobisz, nie jest wystarczające, że Twoje granice są ignorowane, a słowa wyśmiewane – to nie jest drobna sprzeczka. To rani. Głęboko. I zostawia ślady.

Możesz odczuwać napięcie w ciele, lęk przed rozmową, niepokój przed powrotem do domu. Możesz zacząć wątpić w siebie, przestawać mówić, rezygnować z potrzeb. To są sygnały, których nie wolno bagatelizować.

Masz prawo powiedzieć: „Nie zgadzam się na takie traktowanie”. Masz prawo stawiać granice – nie po to, by karać, ale by chronić swoją godność i psychiczne bezpieczeństwo. Masz prawo odejść z rozmowy, jeśli czujesz się upokarzana. Masz prawo zadbać o siebie bez tłumaczenia się.

I masz prawo szukać wsparcia. W terapii. W relacji z kimś, kto spojrzy na Ciebie z czułością, nie z wyższością. Kto pomoże Ci nazwać to, co długo było nienazwane. Kto pomoże Ci wrócić do siebie – tej wersji Ciebie, która wie, że zasługuje na czułość, szacunek i bliskość bez strachu.

A gdyby tak spróbować… inaczej?

Niech ten artykuł będzie nie oskarżeniem – ale światełkiem w tunelu. Takim, które pozwala zauważyć to, co zatruwa Waszą relację. I które pozwala zacząć ją odtruwać. Bo pogarda nie musi mieć ostatniego słowa. Możesz ją zauważyć. Zrozumieć. I podjąć decyzję, że chcesz inaczej.

Nie dla niego. Dla siebie.

A jeśli chcesz, bym pomogła Ci przyjrzeć się temu, co Was dzieli – i jak możecie znów się odnaleźć –  zapraszam Cię do rozmowy albo skorzystania z materiałów, które regularnie opracowuję. Pomogę Wam pozbyć się tej trucizny z Waszej relacji.

Podaj artykuł dalej, udostępniając go w poniższych mediach społecznościowych:

Facebook
X
LinkedIn
Threads
Picture of Daria Kamińska

Daria Kamińska

Wierzę (i mam na to badania! 🙂), że jakościowe relacje są podstawą szczęśliwego życia, dlatego pomagam moim klientom w tworzeniu satysfakcjonujących relacji i pokonywaniu przeszkód, które pojawiają się przy okazji ich tworzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

img-3

Hej, tu Daria!

img-4

Nazywam się Daria Kamińska i pomagam parom tworzyć, utrzymywać i odbudowywać satysfakcjonujące relacjeNawet wtedy, gdy związek trwa już wiele lat i na pokładzie jest małe dziecko.

Na co dzień pracuję, wspierając swoich klientów zarówno w pracy 1:1, jak i podczas warsztatów. 

Moją wiedzę potwierdza wiele lat nauki. Jestem dyplomowaną psycholożką-seksuolożkąterapeutką par, absolwentką szkolenia z prowadzenia terapii dla osób dorosłych.

Cała wiedza, którą ode mnie dostajesz, to połączenie teorii i praktyki i znalezienie tego, co daje najlepsze rezultaty.

W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z Lubym i naszym synkiem oraz zaczytywać się w literaturze.

Bądźmy w kontakcie też w innym miejscu!
Kategorie artykułów
7 randek na 7 wieczorów – Twój plan ratunkowy dla związku:
We are on Instagram
Wiele par koncentruje się na tworzeniu momentów „szczytowych”: wyjątkowych randek, wyjazdów, chwil „wow”. Jednocześnie pomijają fundament, który naprawdę podtrzymuje relację: codzienną dostępność emocjonalną ❤️ 

Badania pokazują, że to właśnie reaktywność i uważność w zwykłych, mało spektakularnych momentach znacznie lepiej przewidują satysfakcję ze związku niż jakiekolwiek wielkie gesty.

Pary, które są razem długo i są ze sobą szczęśliwe, to nie te z najbardziej „instagramowymi” wakacjami, tylko te, które konsekwentnie są dla siebie obecne w codzienności.

💕 Kiedy Twoja partnerka wie, że może sięgnąć po Ciebie w trudnym momencie i zamiast oceny znajdzie bezpieczeństwo...

💕 Kiedy Twój partner wie, że może Ci powiedzieć o tym, co w nim siedzi, a Ty go przyjmiesz z jego emocjami...

💕 Kiedy Twoja partnerka jest wykończona po nieprzespanej nocy i Ty przejmujesz dziecko bez pretensji i zamykasz drzwi od sypalni, żeby mogła jeszcze pospać...

💕 Kiedy Twój partner chce się zresetować i potrzebuje spędzić chwilę przed gierką czy TV, a Ty dajesz mu na to przestrzeń...

wtedy budujecie więź, intymność, zaufanie.

I nie znaczy to, że duże gesty są złe. Absolutnie. Są budujące, ekscytujące, mogą dać dużo dobrego relacji, ale jeśli zapomnimy o podstawach, to stają się tylko... dekoracją.

...

24 0
Siedzisz przy stole. Znajomi opowiadają o weekendzie we dwoje.

Ty myślisz o tym, kiedy ostatnio spał_ś dłużej niż trzy godziny bez przerwy i w pewnym momencie słyszysz: „Musicie znaleźć czas dla siebie” i czujesz, jak scyzoryk otwiera się w Twojej kieszeni 💀 

Przecież wiesz, że #związek jest ważny, tylko że Wasza rzeczywistość, od kiedy zostaliście rodzicami wygląda teraz inaczej. Zmieniła się ilość energii, którą dysponujecie, wzajemna dostępność emocjonalna, tempo rozmów, tożsamość...

I wiesz... Tak naprawdę, kiedy ktoś Ci bliski coś Ci doradza, to pewnie nie chodzi o złą wolę czy brak empatii, tylko o fundamentalnie różne doświadczenie rzeczywistości związku. 

Jednocześnie różnica doświadczeń nie musi oznaczać oddalenia. Badania nad bliskością pokazują, że #więź buduje się nie przez identyczność doświadczeń, ale przez poczucie bycia wysłuchanym i emocjonalnie potraktowanym poważnie (Reis et al., 2004). 

1️⃣ Zamiast milcząco przeżywać frustrację albo ironicznie odpowiadać na rady, możesz powiedzieć np.: „Nie szukam teraz rozwiązania. Czy mogę się po prostu wygadać?” albo „Doceniam Twoją troskę. Nasza codzienność wygląda teraz trochę inaczej i trudno mi, kiedy podrzucasz mi pomysły, co mogę zrobić”.

2️⃣ To, że ktoś nie żyje w Twojej codzienności rodzicielskiej, może być nie tylko źródłem frustracji, ale też cennym oddechem. Osoby bez dzieci często funkcjonują w innym rytmie, myślą o innych sprawach, rozwijają się w innych kierunkach. 

Pamiętam, jak moja przyjaciółka nie miała jeszcze dziecka w czasie, gdy ja już byłam mamą. Rozmowy z nią o biznesie, planach, rozwoju osobistym były dla mnie czymś niezwykle ważnym. Pozwalały mi na chwilę wyjść z trybu „ogarniania codzienności” i przypomnieć sobie, że jestem kimś więcej niż tylko rodzicem. Taka relacja nie odbierała mi niczego z mojego macierzyństwa. Wręcz przeciwnie, pomagała mi wracać do niego z większą równowagą 🙂 

Zajrzyj do nowego artykułu na mojej stronie i zobacz, jak pomóc sobie i swojej relacji w takich sytuacjach. Link w bio.

#związekpodziecku #relacjapodziecku #bliskość #rodzice #małżeństwo #terapiapar #młodarodzina #kobietawmacierzyństwie #partnerstwo #psychologiarelacji #rodzicielstwo

...

4 0
Przeczytaj to zdanie na głos. I jeszcze raz.

Czujesz ten ścisk w żołądku? A może... ulgę? 😮‍💨

Mamy w głowach wdrukowany szkodliwy mit: ❌ „Jeśli kochasz swoje dziecko, to też macierzyństwo i wszystko, co się z nim wiąże”.

BZDURA.

Oddzielmy te dwie rzeczy grubą kreską:
1️⃣ Dziecko to człowiek. Mały, cudowny, z zaletami i wadami. Kochasz go nad życie, oddałabyś za niego wszystko.
2️⃣ Macierzyństwo to rola. To zestaw czynności mniej i bardziej przyjemnych, obowiązków i logistyki. To wieczne bycie w gotowości, odpowiedzialność (do pewnego wieku) za potrzeby drugiej osoby, deficyt snu, hałas i brak intymności.

Możesz szaleć z miłości do człowieka (1), a jednocześnie nienawidzić warunków pracy (2), w jakich przyszło Ci go wychowywać.

I to jest OK 🙂 Nie czyni Cię wyrodną matką, ani nie oznacza, że żałujesz tego, że zostałaś mamą. Często to mówi o tym, że jesteś zmęczona orką na ugorze albo po prostu tym, że trudno jest zadbać o swoje różne potrzeby.

Masz prawo tęsknić za wolnością. Masz prawo mieć dość bycia „w służbie” 24/7. I masz prawo kochać przy tym swojego malucha najmocniej na świecie.

Te dwie prawdy mogą (i często muszą) współistnieć. Zatem następnym razem, kiedy z irytacją pomyślisz o tym, że rano znowu trzeba wcześniej wstać, żeby się wyrobić do przedszkola (chociaż sama pracę zaczynasz później), to nie katuj się potem toksycznym poczuciem winy, tylko przyjmij, że to normalne i wcale nie znaczy, że z tego powodu mniej kochasz swoje dziecko ❤️‍🩹

👇 Chcesz poznać pozostałe mity, które budują toksyczne poczucie winy u mam, a w jego miejsce wprowadzić więcej spokoju? Skomentuj 'WINNA', a wyślę Ci link do artykułu.

#macierzyństwobezlukru #prawdaomacierzyństwie #kochamswojedziecko #zmęczenie #rodzicielstwo #matkapolka #wypaleniemacierzyńskie #psycholog #dariakaminska #emocje #bliskość #presja #poczuciewiny #zmęczonamama #instamama #zdrowiepsychiczne #zdrowiementalne #wypalenierodzicielskie #szkodliwemity

...

18 0
Zdarza się, że mamy wgrany taki program: dziecko > partner > dom > praca > pies > ... > ja.

Wierzymy, że dbanie o siebie to egoizm. Że każda minuta dla siebie to minuta zabrana dziecku. To prosta droga do wypalenia, a to prosta droga do wypalenia i... złości na to właśnie dziecko, dla którego się tak poświęcasz 😥 

Zapamiętaj to zdanie: Z pustego dzbanka nikomu nie nalejesz.

Twoje zasoby są ograniczone. Jeśli nie będziesz ich ładować, Twoje dziecko nie dostanie „lepszej” mamy. Dostanie mamę sfrustrowaną, zmęczoną i drażliwą. Osiędbanie to nie fanaberia!!! Powtarzam to w gabinecie wielokrotnie.

Dbanie o siebie to higiena psychiczna niezbędna do bycia dobrym rodzicem (i partnerką), a zatem wiara w stwierdzenie, który mówi, że Twoje potrzeby się nie liczą, to... MIT.

💬 Napisz w komentarzu: co zrobiłaś DZIŚ tylko dla siebie? (mycie zębów się nie liczy 😉)

👇 Chcesz poznać pozostałe mity, które budują toksyczne poczucie winy u mam, a w jego miejsce wprowadzić więcej spokoju? Skomentuj 'WINNA', a wyślę Ci link do artykułu.

#macierzyństwo #poczuciewiny #matkapolka #zmeczonamama #swiadomemacierzyństwo #rodzicielstwo #psychologia #wypaleniemacierzyńskie #mityomacierzyństwie #dbamosiebie #szczesliwamama #zwiazekpodziecku #partnerstwo #macierzystwobezlukru #instamatki #rodzina #mamapsycholog #zdrowiepsychiczne #szkodliwemity #psychologia #osiędbanie #selfcare

...

10 1
Mit „partnerskiego związku 50/50” brzmi ładnie… ale rzadko działa w prawdziwym życiu ⚖️

Wiele par frustruje się, bo próbuje utrzymać idealną równowagę każdego dnia czy tygodnia.
„Ja zrobiłam obiad, to Ty usypiasz”.
„Ja w tym tygodniu rozwieszałam dwa razy pranie, teraz Twoja kolej”.

W teorii brzmi super (chociaż w moim webinarze o obowiązkach domowych i to obalam 😉). 
W praktyce... no niestety życie tak nie działa.

Są okresy (choroba dziecka, jakieś nawarstwienie w pracy, własne przeziębienie, kryzys osobisty), kiedy jedno z Was ma baterię na poziomie 10%. Wtedy drugie musi dać z siebie 90%.

I to jest OK pod warunkiem, że działa w dwie strony.

Zdrowy związek to taki, w którym mamy zaufanie, że gdy moja bateria padnie, Ty mnie „podładujesz”, np. przejmiesz obowiązki, zrobisz herbatę, dasz mi przestrzeń. A kiedy Ty będziesz na rezerwie, ja zrobię to samo dla Ciebie.

I oboje mamy zaufanie, że ta umowa działa w dwie strony 🔄

Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba jest stale na trybie „dawania”, a druga przyzwyczaja się do bycia obsługiwaną ⚠️ Wtedy nawet najsilniejsza bateria w końcu się przepala.

Zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:
👉 Czy w naszym związku energia krąży?
👉 Czy ktoś od dawna jedzie na rezerwie?

Ciekawa jestem, jak jest u Was: 🔋 czy 🪫? Podziel się w komentarzu 👇

#związek #relacja #partnerstwo #wzajemność #wsparcie #bliskość #emocje #rodzicielstwo #życiezwiązkowe #małżeństwo #zmęczenie #mentalneload #komunikacjawzwiązku #psychologiarelacji #terapiapar #mamawzwiązku #kobiecypunktwidzenia #realnezwiązki #nieidealnie #dariakaminska

...

20 0
Wieczór to czas, kiedy zrzucamy zbroje. Ale czy pozwalasz sobie wtedy na bliskość? 💤

Nie mam na myśli wielkich rozmowów czy namiętnego seksu (co nie znaczy, że byłaby to zła opcja 😉). Czasem wystarczy 10 minut offline tylko we dwoje albo jedno zdanie: „Dziękuję, że jesteś”.

Małe rytuały kończące dzień pomagają zatrzymać się przy sobie – nawet w chaosie życia rodzinnego.

Który z nich dziś wybierasz?

#mikrorytuały #wieczornyrytuał #bliskość #kochamcię #związek #codzienność #wieczórwdwoje #relacjapartnerka #partnerskiwieczór #emocjonalnawięź #dobrywieczór #relacjapodkontrolą #kochającasiępara #psychologiapar #psychologiarelacji #małżeństwo #codziennegesty #domowabliskość #intymność #bliskorazem

...

23 0
Czy istnieje „instrukcja obsługi” miłości i bliskości w związku? 📖❤️

Kiedy podczas pierwszych sesji w gabinecie słyszę: „Kłócimy się o byle co”, to wtedy zazwyczaj sięgam po tę książkę. Często daję parom konkretne fragmenty do przeczytania w domu. Dlaczego?

Bo „7 rozmów wzmacniających związek” robią coś naprawdę ważnego.

Autorka pokazuje, że Wasze kłótnie o niepozmywane naczynia, spóźnienia czy „ton głosu” to tak naprawdę… panika.

Panika wynikająca z pytań, które nieświadomie zadajemy sobie w kółko:
🥺 „Czy jesteś tam dla mnie?”
🥺 „Czy jestem dla Ciebie ważn_?”
🥺 „Czy mogę na Tobie polegać?”

Gdy odpowiedź brzmi „nie wiem” – zaczynamy walczyć (atakować) albo uciekać (zamykać się w sobie). Sue Johnson nazywa to „szatańskim dialogiem”. Brzmi znajomo?

Uwielbiam pracować z tą książką, bo zdejmuje z par poczucie winy.
✅ Pokazuje, że on nie jest „nieczułym głazem”, tylko boi się, że Cię zawiedzie.
✅ Pokazuje, że Ty nie jesteś „histeryczką”, tylko walczysz o kontakt.
✅ Pokazuje, że problemem jest dynamika / cykl, w który wpadacie, a nie którakolwiek ze stron.

To książka o tym, jak przestać ranić się w tańcu oskarżeń, wymagań, wycofywania się... i zacząć budować bezpieczną więź. Taką, w której można wreszcie odetchnąć i rzeczywiście poczuć #bliskość i #bezpieczeństwo.

Z jednej strony powiedziałabym, że to książka dla każdego, bo warto rozumieć dynamikę, w jaką wpadamy w relacji. Z drugiej strony... nie jest wcale taka łatwa do czytania, a już zwłaszcza do praktyki (w książce są zawarte pytania do każdej z 7 rozmów, które warto razem odbyć). Niemniej naprawdę polecam!

Znasz tę pozycję? A może masz inną książkę, która zmieniła Twoje patrzenie na relacje? Napisz w komentarzu, chętnie dopiszę do swojej listy! 👇

#suejohnson #przytulmniemocno #7rozmowwzmacniajacychzwiazek #terapiapar #eft #emocje #związek #kryzyswzwiązku #psychologpoleca #dariakaminska #bliskośćwzwiązku #miłość #czytam #zdrowezwiązki #intymność #psycholożka #szczęśliwyzwiązek #psychologia #psychologiarelacji #polecajkaksiążkowa #booklover #książkoholicy #książkiorelacjach #dobraksiążka #książkapsychologiczna #bezpiecznawięź #styleprzywiązania

...

13 4
Poranki w związku nie muszą być idealne. Ale mogą być... intencjonalne 🌞

Kilka sekund przytulenia, kubek kawy podany z uśmiechem, szybkie: „Jak się dziś czujesz?”.

Te drobne gesty – powtarzane codziennie – budują większe poczucie bycia ważną i zauważaną. Nie musisz zmieniać całego planu dnia. Wystarczy zmienić sam jego początek

Który poranny rytuał chcesz przetestować jutro?

#mikrorutuały #bliskość #związek #porannyrytuał #kochającasiępara #codzienność #relacjapartnerka #partnerstwo #dobryzwiązek #uważność #miłośćwpraktyce #świadomyzwiązek #codziennegesty #emocjonalnabliżskość #dobryporanek #kochanie #relacjenawynos #życiewparze #intymność #dotyk

...

67 3
„Pani jest psychologiem, to pewnie u Pani w domu nie ma kłótni?” 😉

Zdarza się, że słyszę takie pytanie i od razu pojawia mi się w głowie: „No nigdy w życiu, żadnych kłótni, gdzie tam” 🙃 

Chciałabym rozwiać ten mit raz na zawsze: wiedza psychologiczna nie chroni przed byciem człowiekiem. Nie wyłącza emocji, naszych automatycznych schematów działania i przekonań, zmęczenia czy gorszego dnia.

Ja też czasem tracę cierpliwość.
Ja też miewam dni, kiedy komunikacja zgrzyta.
Ja też negocjuję z partnerem podział obowiązków.

Różnica polega na czymś innym. Dzięki wiedzy i narzędziom (tym samym, których uczę Ciebie):

1️⃣ szybciej zauważam, że „odjeżdżamy” z partnerem w złym kierunku
2️⃣ potrafię nazwać to, co się dzieje, zamiast rzucać oskarżeniami
3️⃣ potrafię włączyć pauzę (zazwyczaj 🙃 ) i się wyregulować w międzyczasie
4️⃣ wiem, jak naprawić relację po konflikcie (bo konflikt jest nieunikniony, a najbardziej niszczący jest brak naprawy)

Nie jestem tu po to, żeby pokazywać życie z Instagrama, gdzie wszystko jest beżowe i idealne. Jestem tu, żeby dawać Wam narzędzia do radzenia sobie z prawdziwym życiem – z emocjami, zmęczeniem, zarządzaniem energią najmłodszych (i swoją) oraz miłością, która z czasem ewoluuje. I dlatego też na zdjęciu #nomakeup, w domu, z infekcją, która nie chce odpuścić, w bluzie z 2Paciem (kiedy dawno temu słuchałam amerykańskiego rapu, on był moim numerem jeden 😉).

Jeśli czujesz, że Wasz związek utknął i potrzebujecie mapy – zapraszam na moją stronę (link w BIO). Sprawdź, jak mogę Wam pomóc ✨

#psycholog #psycholożka #terapiapar #terapiadlapar #relacje #związek #małżeństwo #komunikacjawzwiązku #autentyczność #prawdziweżycie #mamapsycholog #mamaterapeutka #kobiecypunktwidzenia #życiebezfiltra #bliskośćwzwiązku #konflikt #kłótnia #naprawarelacji #emocje #rodzicielstwo #partnerstwo #dariakamińska #2pac #tupacshakur #bliskiezwiązki #psychologiarelacji #mity #obalamymity

...

11 8
Obserwuj mnie!
This error message is only visible to WordPress admins
There has been a problem with your Instagram Feed.