Dlaczego warto, by dzieci pomagały w domu – jak obowiązki domowe budują samodzielność i współpracę

Spis treści

Czy kiedykolwiek spojrzałaś na trzylatka bawiącego się zabawkami i pomyślałaś: „Jest jeszcze za mały, żeby pomóc w sprzątaniu”? Ta myśl może być największą przeszkodą w budowaniu harmonijnego domu, w którym dzieci pomagają w domu, a wspólne obowiązki są naturalną częścią życia rodzinnego. Podczas gdy większość rodziców instynktownie chroni małe dzieci przed „obciążeniami” dorosłego życia, psychologia rozwoju dziecka mówi nam coś zupełnie przeciwnego.

Jako mama i praktykująca terapeutka obserwuję, jak rodzice (szczególnie mamy… 😅) zmagają się z nieskończoną batalią o obowiązki domowe dzieci. Ironią losu jest to, że im dłużej czekamy z wprowadzeniem tych nawyków, tym trudniejsza staje się ta droga. Prawda jest taka, że dzieci pomagające w domu od najmłodszych lat rozwijają samodzielność, odpowiedzialność i współpracę w rodzinie.

Dlaczego warto, by dzieci pomagały w domu – jak wspólne obowiązki budują samodzielność i współpracę

Kiedy mały człowiek chce być wielki – naturalny instynkt współpracy

Chyba wszyscy rodzice obserwują ten magiczny moment, gdy dwulatek próbuje „pomóc” w gotowaniu, trzymając drewnianą łyżkę, albo gdy czterolatek z dumą niesie swoją miskę po śniadaniu. Ten naturalny instynkt naśladowania i współpracy w rodzinie to złoty okres dla wprowadzenia wspólnych obowiązków. Niestety, większość z nas reaguje na te próby słowami: „Zostaw, sama to zrobię szybciej” lub „Uważaj, bo zaraz zbijesz / rozlejesz / inne”.

W rzeczywistości małe dzieci mają wrodzoną potrzebę bycia użytecznymi członkami swojej społeczności – rodziny. Gdy tę potrzebę ignorujemy lub odraczamy, tracimy najcenniejszy okres rozwojowy, w którym dziecko chce pomagać w domu. Wychowanie przez obowiązki to nie wymuszanie posłuszeństwa, ale wykorzystanie naturalnych tendencji rozwojowych dziecka (Rheingold, 1982).

Wyobraź sobie scenariusz: trzyletnie dziecko widzi, jak mama składa pranie. Zamiast usłyszeć „nie dotykaj, będzie źle poskładane”, otrzymuje własny mały stosik skarpetek do połączenia w pary. To nie jest obciążenie. To budowanie poczucia sprawczości i przynależności do rodziny.

Do tej pory pamiętam, z jaką dumą moje dziecko, mając trzy lata z dumą włączało zmywarkę albo zanosiło wyprane skarpetki i majtki do szuflady mamy, taty albo własnej. Serio, nie warto zabijać tego ducha, nawet jeśli przy okazji dziecko coś pokręci albo zrobi niedoskonale (ja np. znajdowałam swoje matki czasem w szufladzie partnera 😉).

Psychologia rozwoju: dlaczego współodpowiedzialność kształtuje charaktery

Badania pokazują, że dzieci pomagające w domu od najmłodszych lat rozwijają większe poczucie odpowiedzialności, samoregulacji i kompetencji społecznych (Rossmann, 2002). Dzielenie się obowiązkami domowymi w rodzinie uczy, że każdy ma swoje miejsce i rolę.

Dziecko, które regularnie karmi rybki, uczy się troski o inne istoty. Małe dziecko, które pomaga nakrywać do stołu, rozwija planowanie i myślenie sekwencyjne – umiejętności niezbędne w codziennym życiu i przyszłej samodzielności.

Często obserwuję w praktyce rodziny, gdzie dzieci nie mają żadnych obowiązków domowych aż do wieku szkolnego. Wprowadzenie ich w tym momencie staje się źródłem konfliktów. Tymczasem dzieci, które od początku uczestniczyły w wspólnych obowiązkach, traktują je jak coś naturalnego i budują przez to poczucie współpracy w rodzinie.

Rozwój poczucia własnej wartości przez użyteczność

Dzieci budują poczucie własnej wartości nie przez pochwały, ale przez realne doświadczenie bycia potrzebnym i użytecznym (Bandura, 1997). Gdy pięciolatek samodzielnie nakrywa do stołu, czuje dumę płynącą z wkładu w funkcjonowanie domu.

Tego rodzaju obowiązki domowe dzieci wzmacniają samodzielność, a także uczą, że każda praca – nawet mała – ma znaczenie dla innych. Wspólne obowiązki uczą, że dom to zespół, w którym każdy wnosi coś ważnego. 

To nie tylko korzyść dla Waszej rodziny teraz, ale też dla dziecka, które będzie wyposażone w pakiet służących mu przekonań i umiejętności w jego dorosłości, ale uwaga!

Niezwykle ważne jest to, by na dziecko nie przerzucić zbyt dużej odpowiedzialności! Często w gabinecie spotykam się z tym, że osoba dorosła już, bierze na siebie zbyt wiele i wchodzi w rolę ratownika i jednym z czynników, które się do tego przyczyniły jest nadmierna odpowiedzialność podejmowana w dzieciństwie. 

Koniec z konfliktami: jak obowiązki domowe zmniejszają napięcia rodzinne

Najczęstszy konflikt w polskich domach brzmi znajomo: „Ile razy mam ci mówić, żebyś posprzątał swój pokój?”. Problem nie leży w lenistwie, lecz w braku nawyku. Dzieci, które od najmłodszych lat uczestniczą w obowiązkach domowych, traktują sprzątanie jako coś oczywistego.

Gdy dzieci pomagają w domu, codzienne czynności stają się częścią rutyny, a nie źródłem kłótni. Współpraca w rodzinie rozwija się wtedy naturalnie – bez presji, kar czy negocjacji.

Warto jeszcze uwzględnić to, by dzieciom dawać stałą strukturę. To daje im poczucie bezpieczeństwa (Baumrind, 1991). Stały rytm dnia i jasne zasady wspólnych obowiązków sprawiają, że pomaganie w domu staje się czymś oczywistym.

U nas np. fajnie sprawdziło się to, że zanim synek pójdzie spać, to jest kilka minut na położenie spać swoich zabawek – książeczki śpią z innymi książkami na regale, maskotki w koszu na maskotki (chyba że jakaś akurat wędrowała do łóżka 😉), autka miały swoje miejsce itd.

Dzięki takim stałym zasadom zamiast codziennych negocjacji („Czy możesz dziś posprzątać?”), pojawia się automatyzm i współpraca. 

No i nie zapominajmy przy tym wszystkim, że małe dzieci uczą się przez naśladowanie. Kiedy widzą, że zarówno mama, jak i tata dbają o dom, uczą się też tego, że pomoc w domu nie ma płci. Kiedy codziennie widzą, że po zabawie wszystko wraca na swoje miejsce, naturalnie powtarzają te zachowania. W ten sposób rozwijają samodzielność dziecka i uczą się współpracy w rodzinie (Lally & Mangione, 2017).

Obowiązki przez zabawę – nauka w ruchu i radości

Dla małych dzieci pomaganie w domu nie musi oznaczać poważnych zadań – może być częścią zabawy i wspólnego czasu z rodzicem. Badania nad wczesnym rozwojem pokazują, że dzieci uczą się najskuteczniej właśnie wtedy, gdy łączą działanie z pozytywnymi emocjami (Hirsh-Pasek & Golinkoff, 2008).

Zamiast „posprzątaj pokój”, możesz powiedzieć: „Zobaczymy, kto szybciej wrzuci zabawki do pudełka!” albo „Czy potrafisz znaleźć wszystkie niebieskie skarpetki?”.

Takie drobne gry nie tylko zmniejszają napięcie, ale też uczą, że wspólne obowiązki mogą być częścią codziennej radości i współpracy w rodzinie. Zabawa otwiera przestrzeń do nauki — dziecko doświadcza, że porządek to nie kara, ale naturalny rytm wspólnego życia.

Kiedy łączymy ruch, humor i bliskość, samodzielność dziecka rozwija się lekko i z przyjemnością, a współpraca staje się czymś, do czego po prostu chce się wracać.

img-2

Równowaga między współpracą a autonomią dziecka

Ucząc dzieci wspólnych obowiązków, warto pamiętać, że nie chodzi o to, by każde zadanie stało się obowiązkiem bez wyjątku. Celem nie jest stworzenie „małego dorosłego”, który zawsze pomaga w domu, ale dziecka, które chce uczestniczyć, bo widzi sens i czuje, że jego zaangażowanie ma wartość.

Warto zachować uważność: jeśli czasem dziecko mówi „nie”, to nie znaczy, że jest leniwe czy nieodpowiedzialne. To naturalny etap rozwoju autonomii i potrzeby decydowania o sobie. Dzieci – podobnie jak dorośli – mają prawo do odpoczynku, wyboru i różnego poziomu energii danego dnia.

Badania nad motywacją wewnętrzną (Deci & Ryan, 2000) pokazują, że poczucie autonomii jest jednym z trzech filarów rozwoju zdrowej motywacji. Dlatego zamiast przymusu warto zapraszać: „Chcesz dziś ze mną zrobić naleśniki?” i dawać przestrzeń na odpowiedź odmowną.

Kiedy dziecko ma wybór, nie traci chęci do współpracy – przeciwnie, uczy się, że jego głos w rodzinie ma znaczenie. A samodzielność dziecka i współpraca w rodzinie rosną wtedy w atmosferze zaufania, a nie przymusu.

Dom, który uczy i daje wybór

Dom, w którym dzieci pomagają w domu, nie musi być miejscem sztywnych zasad i tabelek z nagrodami. To przestrzeń, w której dziecko czuje, że jego wkład ma znaczenie, ale też, że jego „nie” jest uszanowane.

Bo współpraca w rodzinie nie polega na tym, że zawsze robimy wszystko razem.
Polega na tym, że chcemy być razem – także w codzienności, w drobiazgach, w prostych gestach.

Kiedy dajemy dziecku możliwość wyboru i włączamy je w wspólne obowiązki z szacunkiem do jego granic, uczymy go czegoś znacznie więcej niż porządku.
Uczymy, że relacje opierają się na wzajemności, a samodzielność dziecka i poczucie odpowiedzialności rozwijają się najlepiej tam, gdzie jest też miłość, zaufanie i wolność.

Chcesz, żeby w Twoim domu obowiązki nie kończyły się kłótnią?

A może Twoją trudnością nie jest wcale angażowanie dzieci, tylko to, że sama czujesz się przytłoczona codziennymi obowiązkami? Że próbujesz wszystko ogarnąć, a wciąż masz wrażenie, że dźwigasz za dużo i trudno Ci dogadać się z partnerem, kto co robi?

Obejrzyj mój webinar „Jak dobrze dzielić obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi” – dowiesz się, jak stworzyć system współpracy, który naprawdę działa, nie obciąża jednej osoby i wzmacnia relację zamiast ją osłabiać.

Podaj artykuł dalej, udostępniając go w poniższych mediach społecznościowych:

Facebook
X
LinkedIn
Threads

Bibliografia

Bandura, A. (1997). Self-efficacy: The exercise of control. New York: Freeman.

Baumrind, D. (1991). The influence of parenting style on adolescent competence and substance use. The Journal of Early Adolescence, 11(1), 56–95.

Deci, E. L., & Ryan, R. M. (2000). The “what” and “why” of goal pursuits: Human needs and the self-determination of behavior. Psychological Inquiry, 11(4), 227–268.

Hirsh-Pasek, K., & Golinkoff, R. M. (2008). Einstein never used flashcards: How our children really learn—and why they need to play more and memorize less. Emmaus, PA: Rodale.

Lally, R., & Mangione, P. L. (2017). Caring for infants and toddlers in groups: Developmentally appropriate practice. Washington, DC: NAEYC.

Rheingold, H. L. (1982). Little children’s participation in the work of adults, a nascent prosocial behavior. Child Development, 53(1), 114–125.

Rossmann, M. M. (2002). Raising responsible children. Golden Books.

Picture of Daria Kamińska

Daria Kamińska

Wierzę (i mam na to badania! 🙂), że jakościowe relacje są podstawą szczęśliwego życia, dlatego pomagam moim klientom w tworzeniu satysfakcjonujących relacji i pokonywaniu przeszkód, które pojawiają się przy okazji ich tworzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

img-4

Hej, tu Daria!

img-5

Nazywam się Daria Kamińska i pomagam parom tworzyć, utrzymywać i odbudowywać satysfakcjonujące relacjeNawet wtedy, gdy związek trwa już wiele lat i na pokładzie jest małe dziecko.

Na co dzień pracuję, wspierając swoich klientów zarówno w pracy 1:1, jak i podczas warsztatów. 

Moją wiedzę potwierdza wiele lat nauki. Jestem dyplomowaną psycholożką-seksuolożkąterapeutką par, absolwentką szkolenia z prowadzenia terapii dla osób dorosłych.

Cała wiedza, którą ode mnie dostajesz, to połączenie teorii i praktyki i znalezienie tego, co daje najlepsze rezultaty.

W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z Lubym i naszym synkiem oraz zaczytywać się w literaturze.

Bądźmy w kontakcie też w innym miejscu!
Kategorie artykułów
7 randek na 7 wieczorów – Twój plan ratunkowy dla związku:
We are on Instagram
Wiele par koncentruje się na tworzeniu momentów „szczytowych”: wyjątkowych randek, wyjazdów, chwil „wow”. Jednocześnie pomijają fundament, który naprawdę podtrzymuje relację: codzienną dostępność emocjonalną ❤️ 

Badania pokazują, że to właśnie reaktywność i uważność w zwykłych, mało spektakularnych momentach znacznie lepiej przewidują satysfakcję ze związku niż jakiekolwiek wielkie gesty.

Pary, które są razem długo i są ze sobą szczęśliwe, to nie te z najbardziej „instagramowymi” wakacjami, tylko te, które konsekwentnie są dla siebie obecne w codzienności.

💕 Kiedy Twoja partnerka wie, że może sięgnąć po Ciebie w trudnym momencie i zamiast oceny znajdzie bezpieczeństwo...

💕 Kiedy Twój partner wie, że może Ci powiedzieć o tym, co w nim siedzi, a Ty go przyjmiesz z jego emocjami...

💕 Kiedy Twoja partnerka jest wykończona po nieprzespanej nocy i Ty przejmujesz dziecko bez pretensji i zamykasz drzwi od sypalni, żeby mogła jeszcze pospać...

💕 Kiedy Twój partner chce się zresetować i potrzebuje spędzić chwilę przed gierką czy TV, a Ty dajesz mu na to przestrzeń...

wtedy budujecie więź, intymność, zaufanie.

I nie znaczy to, że duże gesty są złe. Absolutnie. Są budujące, ekscytujące, mogą dać dużo dobrego relacji, ale jeśli zapomnimy o podstawach, to stają się tylko... dekoracją.

...

24 0
Siedzisz przy stole. Znajomi opowiadają o weekendzie we dwoje.

Ty myślisz o tym, kiedy ostatnio spał_ś dłużej niż trzy godziny bez przerwy i w pewnym momencie słyszysz: „Musicie znaleźć czas dla siebie” i czujesz, jak scyzoryk otwiera się w Twojej kieszeni 💀 

Przecież wiesz, że #związek jest ważny, tylko że Wasza rzeczywistość, od kiedy zostaliście rodzicami wygląda teraz inaczej. Zmieniła się ilość energii, którą dysponujecie, wzajemna dostępność emocjonalna, tempo rozmów, tożsamość...

I wiesz... Tak naprawdę, kiedy ktoś Ci bliski coś Ci doradza, to pewnie nie chodzi o złą wolę czy brak empatii, tylko o fundamentalnie różne doświadczenie rzeczywistości związku. 

Jednocześnie różnica doświadczeń nie musi oznaczać oddalenia. Badania nad bliskością pokazują, że #więź buduje się nie przez identyczność doświadczeń, ale przez poczucie bycia wysłuchanym i emocjonalnie potraktowanym poważnie (Reis et al., 2004). 

1️⃣ Zamiast milcząco przeżywać frustrację albo ironicznie odpowiadać na rady, możesz powiedzieć np.: „Nie szukam teraz rozwiązania. Czy mogę się po prostu wygadać?” albo „Doceniam Twoją troskę. Nasza codzienność wygląda teraz trochę inaczej i trudno mi, kiedy podrzucasz mi pomysły, co mogę zrobić”.

2️⃣ To, że ktoś nie żyje w Twojej codzienności rodzicielskiej, może być nie tylko źródłem frustracji, ale też cennym oddechem. Osoby bez dzieci często funkcjonują w innym rytmie, myślą o innych sprawach, rozwijają się w innych kierunkach. 

Pamiętam, jak moja przyjaciółka nie miała jeszcze dziecka w czasie, gdy ja już byłam mamą. Rozmowy z nią o biznesie, planach, rozwoju osobistym były dla mnie czymś niezwykle ważnym. Pozwalały mi na chwilę wyjść z trybu „ogarniania codzienności” i przypomnieć sobie, że jestem kimś więcej niż tylko rodzicem. Taka relacja nie odbierała mi niczego z mojego macierzyństwa. Wręcz przeciwnie, pomagała mi wracać do niego z większą równowagą 🙂 

Zajrzyj do nowego artykułu na mojej stronie i zobacz, jak pomóc sobie i swojej relacji w takich sytuacjach. Link w bio.

#związekpodziecku #relacjapodziecku #bliskość #rodzice #małżeństwo #terapiapar #młodarodzina #kobietawmacierzyństwie #partnerstwo #psychologiarelacji #rodzicielstwo

...

4 0
Przeczytaj to zdanie na głos. I jeszcze raz.

Czujesz ten ścisk w żołądku? A może... ulgę? 😮‍💨

Mamy w głowach wdrukowany szkodliwy mit: ❌ „Jeśli kochasz swoje dziecko, to też macierzyństwo i wszystko, co się z nim wiąże”.

BZDURA.

Oddzielmy te dwie rzeczy grubą kreską:
1️⃣ Dziecko to człowiek. Mały, cudowny, z zaletami i wadami. Kochasz go nad życie, oddałabyś za niego wszystko.
2️⃣ Macierzyństwo to rola. To zestaw czynności mniej i bardziej przyjemnych, obowiązków i logistyki. To wieczne bycie w gotowości, odpowiedzialność (do pewnego wieku) za potrzeby drugiej osoby, deficyt snu, hałas i brak intymności.

Możesz szaleć z miłości do człowieka (1), a jednocześnie nienawidzić warunków pracy (2), w jakich przyszło Ci go wychowywać.

I to jest OK 🙂 Nie czyni Cię wyrodną matką, ani nie oznacza, że żałujesz tego, że zostałaś mamą. Często to mówi o tym, że jesteś zmęczona orką na ugorze albo po prostu tym, że trudno jest zadbać o swoje różne potrzeby.

Masz prawo tęsknić za wolnością. Masz prawo mieć dość bycia „w służbie” 24/7. I masz prawo kochać przy tym swojego malucha najmocniej na świecie.

Te dwie prawdy mogą (i często muszą) współistnieć. Zatem następnym razem, kiedy z irytacją pomyślisz o tym, że rano znowu trzeba wcześniej wstać, żeby się wyrobić do przedszkola (chociaż sama pracę zaczynasz później), to nie katuj się potem toksycznym poczuciem winy, tylko przyjmij, że to normalne i wcale nie znaczy, że z tego powodu mniej kochasz swoje dziecko ❤️‍🩹

👇 Chcesz poznać pozostałe mity, które budują toksyczne poczucie winy u mam, a w jego miejsce wprowadzić więcej spokoju? Skomentuj 'WINNA', a wyślę Ci link do artykułu.

#macierzyństwobezlukru #prawdaomacierzyństwie #kochamswojedziecko #zmęczenie #rodzicielstwo #matkapolka #wypaleniemacierzyńskie #psycholog #dariakaminska #emocje #bliskość #presja #poczuciewiny #zmęczonamama #instamama #zdrowiepsychiczne #zdrowiementalne #wypalenierodzicielskie #szkodliwemity

...

18 0
Zdarza się, że mamy wgrany taki program: dziecko > partner > dom > praca > pies > ... > ja.

Wierzymy, że dbanie o siebie to egoizm. Że każda minuta dla siebie to minuta zabrana dziecku. To prosta droga do wypalenia, a to prosta droga do wypalenia i... złości na to właśnie dziecko, dla którego się tak poświęcasz 😥 

Zapamiętaj to zdanie: Z pustego dzbanka nikomu nie nalejesz.

Twoje zasoby są ograniczone. Jeśli nie będziesz ich ładować, Twoje dziecko nie dostanie „lepszej” mamy. Dostanie mamę sfrustrowaną, zmęczoną i drażliwą. Osiędbanie to nie fanaberia!!! Powtarzam to w gabinecie wielokrotnie.

Dbanie o siebie to higiena psychiczna niezbędna do bycia dobrym rodzicem (i partnerką), a zatem wiara w stwierdzenie, który mówi, że Twoje potrzeby się nie liczą, to... MIT.

💬 Napisz w komentarzu: co zrobiłaś DZIŚ tylko dla siebie? (mycie zębów się nie liczy 😉)

👇 Chcesz poznać pozostałe mity, które budują toksyczne poczucie winy u mam, a w jego miejsce wprowadzić więcej spokoju? Skomentuj 'WINNA', a wyślę Ci link do artykułu.

#macierzyństwo #poczuciewiny #matkapolka #zmeczonamama #swiadomemacierzyństwo #rodzicielstwo #psychologia #wypaleniemacierzyńskie #mityomacierzyństwie #dbamosiebie #szczesliwamama #zwiazekpodziecku #partnerstwo #macierzystwobezlukru #instamatki #rodzina #mamapsycholog #zdrowiepsychiczne #szkodliwemity #psychologia #osiędbanie #selfcare

...

10 1
Mit „partnerskiego związku 50/50” brzmi ładnie… ale rzadko działa w prawdziwym życiu ⚖️

Wiele par frustruje się, bo próbuje utrzymać idealną równowagę każdego dnia czy tygodnia.
„Ja zrobiłam obiad, to Ty usypiasz”.
„Ja w tym tygodniu rozwieszałam dwa razy pranie, teraz Twoja kolej”.

W teorii brzmi super (chociaż w moim webinarze o obowiązkach domowych i to obalam 😉). 
W praktyce... no niestety życie tak nie działa.

Są okresy (choroba dziecka, jakieś nawarstwienie w pracy, własne przeziębienie, kryzys osobisty), kiedy jedno z Was ma baterię na poziomie 10%. Wtedy drugie musi dać z siebie 90%.

I to jest OK pod warunkiem, że działa w dwie strony.

Zdrowy związek to taki, w którym mamy zaufanie, że gdy moja bateria padnie, Ty mnie „podładujesz”, np. przejmiesz obowiązki, zrobisz herbatę, dasz mi przestrzeń. A kiedy Ty będziesz na rezerwie, ja zrobię to samo dla Ciebie.

I oboje mamy zaufanie, że ta umowa działa w dwie strony 🔄

Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba jest stale na trybie „dawania”, a druga przyzwyczaja się do bycia obsługiwaną ⚠️ Wtedy nawet najsilniejsza bateria w końcu się przepala.

Zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:
👉 Czy w naszym związku energia krąży?
👉 Czy ktoś od dawna jedzie na rezerwie?

Ciekawa jestem, jak jest u Was: 🔋 czy 🪫? Podziel się w komentarzu 👇

#związek #relacja #partnerstwo #wzajemność #wsparcie #bliskość #emocje #rodzicielstwo #życiezwiązkowe #małżeństwo #zmęczenie #mentalneload #komunikacjawzwiązku #psychologiarelacji #terapiapar #mamawzwiązku #kobiecypunktwidzenia #realnezwiązki #nieidealnie #dariakaminska

...

20 0
Wieczór to czas, kiedy zrzucamy zbroje. Ale czy pozwalasz sobie wtedy na bliskość? 💤

Nie mam na myśli wielkich rozmowów czy namiętnego seksu (co nie znaczy, że byłaby to zła opcja 😉). Czasem wystarczy 10 minut offline tylko we dwoje albo jedno zdanie: „Dziękuję, że jesteś”.

Małe rytuały kończące dzień pomagają zatrzymać się przy sobie – nawet w chaosie życia rodzinnego.

Który z nich dziś wybierasz?

#mikrorytuały #wieczornyrytuał #bliskość #kochamcię #związek #codzienność #wieczórwdwoje #relacjapartnerka #partnerskiwieczór #emocjonalnawięź #dobrywieczór #relacjapodkontrolą #kochającasiępara #psychologiapar #psychologiarelacji #małżeństwo #codziennegesty #domowabliskość #intymność #bliskorazem

...

23 0
Czy istnieje „instrukcja obsługi” miłości i bliskości w związku? 📖❤️

Kiedy podczas pierwszych sesji w gabinecie słyszę: „Kłócimy się o byle co”, to wtedy zazwyczaj sięgam po tę książkę. Często daję parom konkretne fragmenty do przeczytania w domu. Dlaczego?

Bo „7 rozmów wzmacniających związek” robią coś naprawdę ważnego.

Autorka pokazuje, że Wasze kłótnie o niepozmywane naczynia, spóźnienia czy „ton głosu” to tak naprawdę… panika.

Panika wynikająca z pytań, które nieświadomie zadajemy sobie w kółko:
🥺 „Czy jesteś tam dla mnie?”
🥺 „Czy jestem dla Ciebie ważn_?”
🥺 „Czy mogę na Tobie polegać?”

Gdy odpowiedź brzmi „nie wiem” – zaczynamy walczyć (atakować) albo uciekać (zamykać się w sobie). Sue Johnson nazywa to „szatańskim dialogiem”. Brzmi znajomo?

Uwielbiam pracować z tą książką, bo zdejmuje z par poczucie winy.
✅ Pokazuje, że on nie jest „nieczułym głazem”, tylko boi się, że Cię zawiedzie.
✅ Pokazuje, że Ty nie jesteś „histeryczką”, tylko walczysz o kontakt.
✅ Pokazuje, że problemem jest dynamika / cykl, w który wpadacie, a nie którakolwiek ze stron.

To książka o tym, jak przestać ranić się w tańcu oskarżeń, wymagań, wycofywania się... i zacząć budować bezpieczną więź. Taką, w której można wreszcie odetchnąć i rzeczywiście poczuć #bliskość i #bezpieczeństwo.

Z jednej strony powiedziałabym, że to książka dla każdego, bo warto rozumieć dynamikę, w jaką wpadamy w relacji. Z drugiej strony... nie jest wcale taka łatwa do czytania, a już zwłaszcza do praktyki (w książce są zawarte pytania do każdej z 7 rozmów, które warto razem odbyć). Niemniej naprawdę polecam!

Znasz tę pozycję? A może masz inną książkę, która zmieniła Twoje patrzenie na relacje? Napisz w komentarzu, chętnie dopiszę do swojej listy! 👇

#suejohnson #przytulmniemocno #7rozmowwzmacniajacychzwiazek #terapiapar #eft #emocje #związek #kryzyswzwiązku #psychologpoleca #dariakaminska #bliskośćwzwiązku #miłość #czytam #zdrowezwiązki #intymność #psycholożka #szczęśliwyzwiązek #psychologia #psychologiarelacji #polecajkaksiążkowa #booklover #książkoholicy #książkiorelacjach #dobraksiążka #książkapsychologiczna #bezpiecznawięź #styleprzywiązania

...

13 4
Poranki w związku nie muszą być idealne. Ale mogą być... intencjonalne 🌞

Kilka sekund przytulenia, kubek kawy podany z uśmiechem, szybkie: „Jak się dziś czujesz?”.

Te drobne gesty – powtarzane codziennie – budują większe poczucie bycia ważną i zauważaną. Nie musisz zmieniać całego planu dnia. Wystarczy zmienić sam jego początek

Który poranny rytuał chcesz przetestować jutro?

#mikrorutuały #bliskość #związek #porannyrytuał #kochającasiępara #codzienność #relacjapartnerka #partnerstwo #dobryzwiązek #uważność #miłośćwpraktyce #świadomyzwiązek #codziennegesty #emocjonalnabliżskość #dobryporanek #kochanie #relacjenawynos #życiewparze #intymność #dotyk

...

67 3
„Pani jest psychologiem, to pewnie u Pani w domu nie ma kłótni?” 😉

Zdarza się, że słyszę takie pytanie i od razu pojawia mi się w głowie: „No nigdy w życiu, żadnych kłótni, gdzie tam” 🙃 

Chciałabym rozwiać ten mit raz na zawsze: wiedza psychologiczna nie chroni przed byciem człowiekiem. Nie wyłącza emocji, naszych automatycznych schematów działania i przekonań, zmęczenia czy gorszego dnia.

Ja też czasem tracę cierpliwość.
Ja też miewam dni, kiedy komunikacja zgrzyta.
Ja też negocjuję z partnerem podział obowiązków.

Różnica polega na czymś innym. Dzięki wiedzy i narzędziom (tym samym, których uczę Ciebie):

1️⃣ szybciej zauważam, że „odjeżdżamy” z partnerem w złym kierunku
2️⃣ potrafię nazwać to, co się dzieje, zamiast rzucać oskarżeniami
3️⃣ potrafię włączyć pauzę (zazwyczaj 🙃 ) i się wyregulować w międzyczasie
4️⃣ wiem, jak naprawić relację po konflikcie (bo konflikt jest nieunikniony, a najbardziej niszczący jest brak naprawy)

Nie jestem tu po to, żeby pokazywać życie z Instagrama, gdzie wszystko jest beżowe i idealne. Jestem tu, żeby dawać Wam narzędzia do radzenia sobie z prawdziwym życiem – z emocjami, zmęczeniem, zarządzaniem energią najmłodszych (i swoją) oraz miłością, która z czasem ewoluuje. I dlatego też na zdjęciu #nomakeup, w domu, z infekcją, która nie chce odpuścić, w bluzie z 2Paciem (kiedy dawno temu słuchałam amerykańskiego rapu, on był moim numerem jeden 😉).

Jeśli czujesz, że Wasz związek utknął i potrzebujecie mapy – zapraszam na moją stronę (link w BIO). Sprawdź, jak mogę Wam pomóc ✨

#psycholog #psycholożka #terapiapar #terapiadlapar #relacje #związek #małżeństwo #komunikacjawzwiązku #autentyczność #prawdziweżycie #mamapsycholog #mamaterapeutka #kobiecypunktwidzenia #życiebezfiltra #bliskośćwzwiązku #konflikt #kłótnia #naprawarelacji #emocje #rodzicielstwo #partnerstwo #dariakamińska #2pac #tupacshakur #bliskiezwiązki #psychologiarelacji #mity #obalamymity

...

11 8
Obserwuj mnie!
This error message is only visible to WordPress admins
There has been a problem with your Instagram Feed.