Mur obojętności w związku (stonewalling) – co zrobić, gdy partner milczy?

Spis treści

Nie trzaskają drzwi. Nie padają krzyki. Nie ma dramatycznych scen. Jest tylko jedno spojrzenie spuszczone w bok. Może wzruszenie ramion. A potem… cisza.

I to właśnie ta cisza boli najbardziej.

Kiedy mówisz coś ważnego, a partner patrzy w telefon. Kiedy zaczynasz zdanie, a on milknie – i już nie wraca do rozmowy. Kiedy próbujesz po raz kolejny, ale czujesz, jakbyś mówiła do ściany.

To nie jest „spokój”. To mur obojętności – z angielska: stonewalling. Jeden z czterech jeźdźców apokalipsy według Johna Gottmana. I jeden z najbardziej bolesnych sygnałów, że w relacji dzieje się coś poważnego.

Czym właściwie jest mur obojętności?

To nie to samo, co przerwa w rozmowie czy świadome wyciszenie się. Mur obojętności to emocjonalne zamrożenie. Stan, w którym jedna osoba zamyka się w sobie – milczy, nie odpowiada, unika kontaktu wzrokowego, wychodzi z pokoju albo zasłania się zajętością.

Z zewnątrz może wyglądać jak obojętność. Ale wewnątrz często kryje się przeciążenie układu nerwowego. Organizm takiej osoby dosłownie wpada w stan walki lub ucieczki. Serce bije szybciej, ciało napina się, emocje sięgają zenitu. I wtedy – zamiast mówić lub słuchać – partner się wyłącza.

Nie mówi „nie kocham cię”. On już nie słyszy. Bo nie daje rady.

Jak wygląda to w praktyce?

Mur obojętności może przyjmować różne formy:

– Milczenie w odpowiedzi na pytania lub prośby

– Udawanie zajętości (np. patrzenie w telefon, przeglądanie papierów)

– Odpowiadanie zdawkowe: „nie wiem”, „nie mam nic do powiedzenia”

– Fizyczne oddalenie się: wychodzenie z pokoju, zamykanie się w łazience, unikanie wspólnych przestrzeni

– Unikanie kontaktu wzrokowego i dotyku

Jeśli jesteś po drugiej stronie tego muru, możesz mieć wrażenie, że nieważne, jak bardzo się starasz – nie docierasz. To boli.

Co czuje osoba, której partner unika rozmowy i milczy?

👉 Zamieszanie: „Czy zrobiłam coś źle?”, „Dlaczego nie odpowiada?”

👉 Bezsilność: „Nie mam wpływu, „Nie wiem, jak się do niego dostać”

👉 Samotność: „Mieszkamy razem, a czuję się jak powietrze”

👉 Wstyd: „Może rzeczywiście przesadzam, dramatyzuję, wymyślam?”

Taki mur – choć pozornie „neutralny” – działa jak kara emocjonalna. Nie mówi wprost: „To Twoja wina”. Ale tak się go odbiera. A to może powodować albo natężenie działań, w tym dużą frustrację i złość, albo zupełne wycofanie osoby domagającej się kontaktu. 

Dlaczego mur obojętności jest tak niebezpieczny?

Bo zabija dialog. A bez dialogu nie ma bliskości.

Mur sprawia, że jedna osoba niesie cały ciężar relacji: rozmowy, inicjowania, pytania, troski, prób. Druga – wycofana – nie daje znaku życia emocjonalnego. To jak taniec, w którym tylko jedna osoba tańczy. A druga stoi z boku z założonymi rękami.

Kiedy partner odcina się emocjonalnie, druga strona zostaje z całym napięciem sama. Bez możliwości ukojenia. Bez odpowiedzi. Bez kontaktu. To rodzi ogromne poczucie osamotnienia – które potrafi być bardziej bolesne niż słowny konflikt.

Co więcej, badania Gottmana pokazują, że mur obojętności – jeśli utrzymuje się przez dłuższy czas – jest jednym z najbardziej pewnych wskaźników rozpadu relacji.

Ale nie dlatego, że milczenie jest „gorsze” niż kłótnia. Tylko dlatego, że milczenie odcina dostęp do siebie nawzajem. A bez tego kontaktu nie da się nic zmienić.

Co się dzieje z osobą, która się odcina?

To wcale nie musi być o braku zaangażowania. Często to właśnie osoby, które najbardziej przeżywają, zamykają się najsilniej.

Wiele osób zamyka się dlatego, że czuje się przytłoczonych, przeciążonych emocjonalnie, pozbawionych narzędzi do rozmowy. Ich ciało wchodzi w tryb „zamrożenia”: serce przyspiesza, oddech się spłyca, napięcie narasta – i… zamykają się w sobie. Boją się eksplozji. Bo czują, że nie mają przestrzeni na własne emocje. Że każda rozmowa kończy się oskarżeniem. Że nie umieją mówić o sobie – więc uciekają. Następuje emocjonalne wycofanie w związku w celu (często nieświadomej) ochrony siebie.

Mur to nie zawsze wybór. To czasem odruch. Nauczony w dzieciństwie. W relacjach, w których nikt nie słuchał. W których emocje były „przesadą”.

Ale nawet jeśli to odruch – to nie znaczy, że nie rani.

Mur obojętności w związku (stonewalling) – co zrobić, gdy partner milczy

Jak robić, gdy partner chce rozmawiać i aktywuje twój mur?

  1. Zacznij od zauważenia. Czy milczysz, bo nie chcesz ranić? Bo nie wiesz, co powiedzieć? Bo boisz się wybuchu? Zatrzymaj się przy tej reakcji. Zauważ, kiedy się pojawia. Możesz to nazwać. Możesz zacząć rozpoznawać swoje ciało: przyspieszony oddech, napięcie karku, zawężone pole widzenia. To objawy przeciążenia.
  2. Zrób pauzę i wyreguluj się. Stonewalling często idzie w parze z przeciążeniem układu nerwowego. Zrób przerwę. Oddychaj. Przejdź się. Zamiast milczeć bez słowa, możesz powiedzieć: „Potrzebuję 20 minut, żeby się uspokoić. Wrócę do tej rozmowy później, bo ona jest dla mnie ważna”. To nie mur – to most zbudowany na szacunku do siebie i drugiej osoby.
  3. Zacznij od prostych zdań. Nie musisz mieć gotowego rozwiązania. Możesz zacząć od: „To dla mnie trudne”, „Nie wiem, jak to powiedzieć”, „Boję się, że Cię zranię”. To pokazuje drugiej osobie, że chcesz być w kontakcie, tylko obecnie nie potrafisz.
  4. Poproś o pomoc. Jeśli nie umiesz wracać do rozmów – może warto zrobić to z osobą trzecią. Terapia par to nie porażka, to narzędzie.

Co możesz zrobić, jeśli jesteś po drugiej stronie?

  1. Nie wal z całej siły. Im bardziej naciskasz, tym wyższy mur. Zamiast „No odezwij się wreszcie!”, spróbuj: „Widzę, że trudno Ci ze mną teraz rozmawiać. Wiedz, że to dla mnie ważne i jestem gotowa zaczekać na Ciebie”.
  2. Zadbaj o siebie. Mur nie oznacza, że Twoje potrzeby nie mają znaczenia. Możesz powiedzieć: „Widzę, że potrzebujesz ciszy, ale ja też potrzebuję rozmowy. Umówmy się, kiedy do niej wrócimy”.
  3. Nie bierz wszystkiego do siebie. To trudne – ale często ten mur mówi więcej o nim niż o Tobie. To jego sposób radzenia sobie. A Ty nie jesteś winna jego zamknięcia.
  4. Wyznacz granice. Długotrwałe ignorowanie Cię to nie styl komunikacji – to sygnał, że coś trzeba zmienić. Masz prawo powiedzieć: „Nie chcę być w relacji, w której nie rozmawiamy”.

Mur obojętności to nie koniec. To sygnał ostrzegawczy

Jeśli widzisz, że w Twoim związku pojawia się coraz więcej ciszy niż słów, wycofania niż bliskości, obojętności niż troski – to nie musi oznaczać końca. Ale to nie moment na udawanie, że „to nic takiego”.

I pamiętaj: Nie każdy, kto milczy, chce ranić. Powiedziałabym nawet, że w zdecydowanej większości tak nie jest. Niemniej… każde milczenie w relacji ma konsekwencje.

Trudno kochać przez mur.

Zamiast więc stawiać kolejne cegły z obawy, złości czy bezsilności – zatrzymaj się. Sprawdź, co naprawdę dzieje się pod spodem. 

Bo może jeszcze nie jest za późno. Może ta cisza nie musi być końcem rozmowy, ale jej nowym początkiem.

Potrzebujesz pomocy w nazwaniu tego, co czujesz, gdy druga strona się odcina? A może sama zauważasz, że się odcinasz i nie wiesz, jak wracać do rozmowy bez lęku? Zapraszam Cię do rozmowy albo skorzystania z materiałów, które regularnie opracowuję.

Podaj artykuł dalej, udostępniając go w poniższych mediach społecznościowych:

Facebook
X
LinkedIn
Threads
Picture of Daria Kamińska

Daria Kamińska

Wierzę (i mam na to badania! 🙂), że jakościowe relacje są podstawą szczęśliwego życia, dlatego pomagam moim klientom w tworzeniu satysfakcjonujących relacji i pokonywaniu przeszkód, które pojawiają się przy okazji ich tworzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

img-3

Hej, tu Daria!

img-4

Nazywam się Daria Kamińska i pomagam parom tworzyć, utrzymywać i odbudowywać satysfakcjonujące relacjeNawet wtedy, gdy związek trwa już wiele lat i na pokładzie jest małe dziecko.

Na co dzień pracuję, wspierając swoich klientów zarówno w pracy 1:1, jak i podczas warsztatów. 

Moją wiedzę potwierdza wiele lat nauki. Jestem dyplomowaną psycholożką-seksuolożkąterapeutką par, absolwentką szkolenia z prowadzenia terapii dla osób dorosłych.

Cała wiedza, którą ode mnie dostajesz, to połączenie teorii i praktyki i znalezienie tego, co daje najlepsze rezultaty.

W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z Lubym i naszym synkiem oraz zaczytywać się w literaturze.

Bądźmy w kontakcie też w innym miejscu!
Kategorie artykułów
7 randek na 7 wieczorów – Twój plan ratunkowy dla związku:
We are on Instagram
Wiele par koncentruje się na tworzeniu momentów „szczytowych”: wyjątkowych randek, wyjazdów, chwil „wow”. Jednocześnie pomijają fundament, który naprawdę podtrzymuje relację: codzienną dostępność emocjonalną ❤️ 

Badania pokazują, że to właśnie reaktywność i uważność w zwykłych, mało spektakularnych momentach znacznie lepiej przewidują satysfakcję ze związku niż jakiekolwiek wielkie gesty.

Pary, które są razem długo i są ze sobą szczęśliwe, to nie te z najbardziej „instagramowymi” wakacjami, tylko te, które konsekwentnie są dla siebie obecne w codzienności.

💕 Kiedy Twoja partnerka wie, że może sięgnąć po Ciebie w trudnym momencie i zamiast oceny znajdzie bezpieczeństwo...

💕 Kiedy Twój partner wie, że może Ci powiedzieć o tym, co w nim siedzi, a Ty go przyjmiesz z jego emocjami...

💕 Kiedy Twoja partnerka jest wykończona po nieprzespanej nocy i Ty przejmujesz dziecko bez pretensji i zamykasz drzwi od sypalni, żeby mogła jeszcze pospać...

💕 Kiedy Twój partner chce się zresetować i potrzebuje spędzić chwilę przed gierką czy TV, a Ty dajesz mu na to przestrzeń...

wtedy budujecie więź, intymność, zaufanie.

I nie znaczy to, że duże gesty są złe. Absolutnie. Są budujące, ekscytujące, mogą dać dużo dobrego relacji, ale jeśli zapomnimy o podstawach, to stają się tylko... dekoracją.

...

24 0
Siedzisz przy stole. Znajomi opowiadają o weekendzie we dwoje.

Ty myślisz o tym, kiedy ostatnio spał_ś dłużej niż trzy godziny bez przerwy i w pewnym momencie słyszysz: „Musicie znaleźć czas dla siebie” i czujesz, jak scyzoryk otwiera się w Twojej kieszeni 💀 

Przecież wiesz, że #związek jest ważny, tylko że Wasza rzeczywistość, od kiedy zostaliście rodzicami wygląda teraz inaczej. Zmieniła się ilość energii, którą dysponujecie, wzajemna dostępność emocjonalna, tempo rozmów, tożsamość...

I wiesz... Tak naprawdę, kiedy ktoś Ci bliski coś Ci doradza, to pewnie nie chodzi o złą wolę czy brak empatii, tylko o fundamentalnie różne doświadczenie rzeczywistości związku. 

Jednocześnie różnica doświadczeń nie musi oznaczać oddalenia. Badania nad bliskością pokazują, że #więź buduje się nie przez identyczność doświadczeń, ale przez poczucie bycia wysłuchanym i emocjonalnie potraktowanym poważnie (Reis et al., 2004). 

1️⃣ Zamiast milcząco przeżywać frustrację albo ironicznie odpowiadać na rady, możesz powiedzieć np.: „Nie szukam teraz rozwiązania. Czy mogę się po prostu wygadać?” albo „Doceniam Twoją troskę. Nasza codzienność wygląda teraz trochę inaczej i trudno mi, kiedy podrzucasz mi pomysły, co mogę zrobić”.

2️⃣ To, że ktoś nie żyje w Twojej codzienności rodzicielskiej, może być nie tylko źródłem frustracji, ale też cennym oddechem. Osoby bez dzieci często funkcjonują w innym rytmie, myślą o innych sprawach, rozwijają się w innych kierunkach. 

Pamiętam, jak moja przyjaciółka nie miała jeszcze dziecka w czasie, gdy ja już byłam mamą. Rozmowy z nią o biznesie, planach, rozwoju osobistym były dla mnie czymś niezwykle ważnym. Pozwalały mi na chwilę wyjść z trybu „ogarniania codzienności” i przypomnieć sobie, że jestem kimś więcej niż tylko rodzicem. Taka relacja nie odbierała mi niczego z mojego macierzyństwa. Wręcz przeciwnie, pomagała mi wracać do niego z większą równowagą 🙂 

Zajrzyj do nowego artykułu na mojej stronie i zobacz, jak pomóc sobie i swojej relacji w takich sytuacjach. Link w bio.

#związekpodziecku #relacjapodziecku #bliskość #rodzice #małżeństwo #terapiapar #młodarodzina #kobietawmacierzyństwie #partnerstwo #psychologiarelacji #rodzicielstwo

...

4 0
Przeczytaj to zdanie na głos. I jeszcze raz.

Czujesz ten ścisk w żołądku? A może... ulgę? 😮‍💨

Mamy w głowach wdrukowany szkodliwy mit: ❌ „Jeśli kochasz swoje dziecko, to też macierzyństwo i wszystko, co się z nim wiąże”.

BZDURA.

Oddzielmy te dwie rzeczy grubą kreską:
1️⃣ Dziecko to człowiek. Mały, cudowny, z zaletami i wadami. Kochasz go nad życie, oddałabyś za niego wszystko.
2️⃣ Macierzyństwo to rola. To zestaw czynności mniej i bardziej przyjemnych, obowiązków i logistyki. To wieczne bycie w gotowości, odpowiedzialność (do pewnego wieku) za potrzeby drugiej osoby, deficyt snu, hałas i brak intymności.

Możesz szaleć z miłości do człowieka (1), a jednocześnie nienawidzić warunków pracy (2), w jakich przyszło Ci go wychowywać.

I to jest OK 🙂 Nie czyni Cię wyrodną matką, ani nie oznacza, że żałujesz tego, że zostałaś mamą. Często to mówi o tym, że jesteś zmęczona orką na ugorze albo po prostu tym, że trudno jest zadbać o swoje różne potrzeby.

Masz prawo tęsknić za wolnością. Masz prawo mieć dość bycia „w służbie” 24/7. I masz prawo kochać przy tym swojego malucha najmocniej na świecie.

Te dwie prawdy mogą (i często muszą) współistnieć. Zatem następnym razem, kiedy z irytacją pomyślisz o tym, że rano znowu trzeba wcześniej wstać, żeby się wyrobić do przedszkola (chociaż sama pracę zaczynasz później), to nie katuj się potem toksycznym poczuciem winy, tylko przyjmij, że to normalne i wcale nie znaczy, że z tego powodu mniej kochasz swoje dziecko ❤️‍🩹

👇 Chcesz poznać pozostałe mity, które budują toksyczne poczucie winy u mam, a w jego miejsce wprowadzić więcej spokoju? Skomentuj 'WINNA', a wyślę Ci link do artykułu.

#macierzyństwobezlukru #prawdaomacierzyństwie #kochamswojedziecko #zmęczenie #rodzicielstwo #matkapolka #wypaleniemacierzyńskie #psycholog #dariakaminska #emocje #bliskość #presja #poczuciewiny #zmęczonamama #instamama #zdrowiepsychiczne #zdrowiementalne #wypalenierodzicielskie #szkodliwemity

...

18 0
Zdarza się, że mamy wgrany taki program: dziecko > partner > dom > praca > pies > ... > ja.

Wierzymy, że dbanie o siebie to egoizm. Że każda minuta dla siebie to minuta zabrana dziecku. To prosta droga do wypalenia, a to prosta droga do wypalenia i... złości na to właśnie dziecko, dla którego się tak poświęcasz 😥 

Zapamiętaj to zdanie: Z pustego dzbanka nikomu nie nalejesz.

Twoje zasoby są ograniczone. Jeśli nie będziesz ich ładować, Twoje dziecko nie dostanie „lepszej” mamy. Dostanie mamę sfrustrowaną, zmęczoną i drażliwą. Osiędbanie to nie fanaberia!!! Powtarzam to w gabinecie wielokrotnie.

Dbanie o siebie to higiena psychiczna niezbędna do bycia dobrym rodzicem (i partnerką), a zatem wiara w stwierdzenie, który mówi, że Twoje potrzeby się nie liczą, to... MIT.

💬 Napisz w komentarzu: co zrobiłaś DZIŚ tylko dla siebie? (mycie zębów się nie liczy 😉)

👇 Chcesz poznać pozostałe mity, które budują toksyczne poczucie winy u mam, a w jego miejsce wprowadzić więcej spokoju? Skomentuj 'WINNA', a wyślę Ci link do artykułu.

#macierzyństwo #poczuciewiny #matkapolka #zmeczonamama #swiadomemacierzyństwo #rodzicielstwo #psychologia #wypaleniemacierzyńskie #mityomacierzyństwie #dbamosiebie #szczesliwamama #zwiazekpodziecku #partnerstwo #macierzystwobezlukru #instamatki #rodzina #mamapsycholog #zdrowiepsychiczne #szkodliwemity #psychologia #osiędbanie #selfcare

...

10 1
Mit „partnerskiego związku 50/50” brzmi ładnie… ale rzadko działa w prawdziwym życiu ⚖️

Wiele par frustruje się, bo próbuje utrzymać idealną równowagę każdego dnia czy tygodnia.
„Ja zrobiłam obiad, to Ty usypiasz”.
„Ja w tym tygodniu rozwieszałam dwa razy pranie, teraz Twoja kolej”.

W teorii brzmi super (chociaż w moim webinarze o obowiązkach domowych i to obalam 😉). 
W praktyce... no niestety życie tak nie działa.

Są okresy (choroba dziecka, jakieś nawarstwienie w pracy, własne przeziębienie, kryzys osobisty), kiedy jedno z Was ma baterię na poziomie 10%. Wtedy drugie musi dać z siebie 90%.

I to jest OK pod warunkiem, że działa w dwie strony.

Zdrowy związek to taki, w którym mamy zaufanie, że gdy moja bateria padnie, Ty mnie „podładujesz”, np. przejmiesz obowiązki, zrobisz herbatę, dasz mi przestrzeń. A kiedy Ty będziesz na rezerwie, ja zrobię to samo dla Ciebie.

I oboje mamy zaufanie, że ta umowa działa w dwie strony 🔄

Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba jest stale na trybie „dawania”, a druga przyzwyczaja się do bycia obsługiwaną ⚠️ Wtedy nawet najsilniejsza bateria w końcu się przepala.

Zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:
👉 Czy w naszym związku energia krąży?
👉 Czy ktoś od dawna jedzie na rezerwie?

Ciekawa jestem, jak jest u Was: 🔋 czy 🪫? Podziel się w komentarzu 👇

#związek #relacja #partnerstwo #wzajemność #wsparcie #bliskość #emocje #rodzicielstwo #życiezwiązkowe #małżeństwo #zmęczenie #mentalneload #komunikacjawzwiązku #psychologiarelacji #terapiapar #mamawzwiązku #kobiecypunktwidzenia #realnezwiązki #nieidealnie #dariakaminska

...

20 0
Wieczór to czas, kiedy zrzucamy zbroje. Ale czy pozwalasz sobie wtedy na bliskość? 💤

Nie mam na myśli wielkich rozmowów czy namiętnego seksu (co nie znaczy, że byłaby to zła opcja 😉). Czasem wystarczy 10 minut offline tylko we dwoje albo jedno zdanie: „Dziękuję, że jesteś”.

Małe rytuały kończące dzień pomagają zatrzymać się przy sobie – nawet w chaosie życia rodzinnego.

Który z nich dziś wybierasz?

#mikrorytuały #wieczornyrytuał #bliskość #kochamcię #związek #codzienność #wieczórwdwoje #relacjapartnerka #partnerskiwieczór #emocjonalnawięź #dobrywieczór #relacjapodkontrolą #kochającasiępara #psychologiapar #psychologiarelacji #małżeństwo #codziennegesty #domowabliskość #intymność #bliskorazem

...

23 0
Czy istnieje „instrukcja obsługi” miłości i bliskości w związku? 📖❤️

Kiedy podczas pierwszych sesji w gabinecie słyszę: „Kłócimy się o byle co”, to wtedy zazwyczaj sięgam po tę książkę. Często daję parom konkretne fragmenty do przeczytania w domu. Dlaczego?

Bo „7 rozmów wzmacniających związek” robią coś naprawdę ważnego.

Autorka pokazuje, że Wasze kłótnie o niepozmywane naczynia, spóźnienia czy „ton głosu” to tak naprawdę… panika.

Panika wynikająca z pytań, które nieświadomie zadajemy sobie w kółko:
🥺 „Czy jesteś tam dla mnie?”
🥺 „Czy jestem dla Ciebie ważn_?”
🥺 „Czy mogę na Tobie polegać?”

Gdy odpowiedź brzmi „nie wiem” – zaczynamy walczyć (atakować) albo uciekać (zamykać się w sobie). Sue Johnson nazywa to „szatańskim dialogiem”. Brzmi znajomo?

Uwielbiam pracować z tą książką, bo zdejmuje z par poczucie winy.
✅ Pokazuje, że on nie jest „nieczułym głazem”, tylko boi się, że Cię zawiedzie.
✅ Pokazuje, że Ty nie jesteś „histeryczką”, tylko walczysz o kontakt.
✅ Pokazuje, że problemem jest dynamika / cykl, w który wpadacie, a nie którakolwiek ze stron.

To książka o tym, jak przestać ranić się w tańcu oskarżeń, wymagań, wycofywania się... i zacząć budować bezpieczną więź. Taką, w której można wreszcie odetchnąć i rzeczywiście poczuć #bliskość i #bezpieczeństwo.

Z jednej strony powiedziałabym, że to książka dla każdego, bo warto rozumieć dynamikę, w jaką wpadamy w relacji. Z drugiej strony... nie jest wcale taka łatwa do czytania, a już zwłaszcza do praktyki (w książce są zawarte pytania do każdej z 7 rozmów, które warto razem odbyć). Niemniej naprawdę polecam!

Znasz tę pozycję? A może masz inną książkę, która zmieniła Twoje patrzenie na relacje? Napisz w komentarzu, chętnie dopiszę do swojej listy! 👇

#suejohnson #przytulmniemocno #7rozmowwzmacniajacychzwiazek #terapiapar #eft #emocje #związek #kryzyswzwiązku #psychologpoleca #dariakaminska #bliskośćwzwiązku #miłość #czytam #zdrowezwiązki #intymność #psycholożka #szczęśliwyzwiązek #psychologia #psychologiarelacji #polecajkaksiążkowa #booklover #książkoholicy #książkiorelacjach #dobraksiążka #książkapsychologiczna #bezpiecznawięź #styleprzywiązania

...

13 4
Poranki w związku nie muszą być idealne. Ale mogą być... intencjonalne 🌞

Kilka sekund przytulenia, kubek kawy podany z uśmiechem, szybkie: „Jak się dziś czujesz?”.

Te drobne gesty – powtarzane codziennie – budują większe poczucie bycia ważną i zauważaną. Nie musisz zmieniać całego planu dnia. Wystarczy zmienić sam jego początek

Który poranny rytuał chcesz przetestować jutro?

#mikrorutuały #bliskość #związek #porannyrytuał #kochającasiępara #codzienność #relacjapartnerka #partnerstwo #dobryzwiązek #uważność #miłośćwpraktyce #świadomyzwiązek #codziennegesty #emocjonalnabliżskość #dobryporanek #kochanie #relacjenawynos #życiewparze #intymność #dotyk

...

67 3
„Pani jest psychologiem, to pewnie u Pani w domu nie ma kłótni?” 😉

Zdarza się, że słyszę takie pytanie i od razu pojawia mi się w głowie: „No nigdy w życiu, żadnych kłótni, gdzie tam” 🙃 

Chciałabym rozwiać ten mit raz na zawsze: wiedza psychologiczna nie chroni przed byciem człowiekiem. Nie wyłącza emocji, naszych automatycznych schematów działania i przekonań, zmęczenia czy gorszego dnia.

Ja też czasem tracę cierpliwość.
Ja też miewam dni, kiedy komunikacja zgrzyta.
Ja też negocjuję z partnerem podział obowiązków.

Różnica polega na czymś innym. Dzięki wiedzy i narzędziom (tym samym, których uczę Ciebie):

1️⃣ szybciej zauważam, że „odjeżdżamy” z partnerem w złym kierunku
2️⃣ potrafię nazwać to, co się dzieje, zamiast rzucać oskarżeniami
3️⃣ potrafię włączyć pauzę (zazwyczaj 🙃 ) i się wyregulować w międzyczasie
4️⃣ wiem, jak naprawić relację po konflikcie (bo konflikt jest nieunikniony, a najbardziej niszczący jest brak naprawy)

Nie jestem tu po to, żeby pokazywać życie z Instagrama, gdzie wszystko jest beżowe i idealne. Jestem tu, żeby dawać Wam narzędzia do radzenia sobie z prawdziwym życiem – z emocjami, zmęczeniem, zarządzaniem energią najmłodszych (i swoją) oraz miłością, która z czasem ewoluuje. I dlatego też na zdjęciu #nomakeup, w domu, z infekcją, która nie chce odpuścić, w bluzie z 2Paciem (kiedy dawno temu słuchałam amerykańskiego rapu, on był moim numerem jeden 😉).

Jeśli czujesz, że Wasz związek utknął i potrzebujecie mapy – zapraszam na moją stronę (link w BIO). Sprawdź, jak mogę Wam pomóc ✨

#psycholog #psycholożka #terapiapar #terapiadlapar #relacje #związek #małżeństwo #komunikacjawzwiązku #autentyczność #prawdziweżycie #mamapsycholog #mamaterapeutka #kobiecypunktwidzenia #życiebezfiltra #bliskośćwzwiązku #konflikt #kłótnia #naprawarelacji #emocje #rodzicielstwo #partnerstwo #dariakamińska #2pac #tupacshakur #bliskiezwiązki #psychologiarelacji #mity #obalamymity

...

11 8
Obserwuj mnie!
This error message is only visible to WordPress admins
There has been a problem with your Instagram Feed.