5 ukrytych przyczyn kłótni w związku, o których się nie mówi

Spis treści

Siedziała naprzeciwko mnie, wpatrując się w swoje dłonie. „Kochamy się, ale ciągle się kłócimy. Czytałam wszystkie poradniki, słuchałam podcastów… dlaczego wciąż nie możemy się dogadać?” Nawet nie wiesz, jak często słyszę to pytanie w swoim gabinecie. Pary (albo jedna z osób w relacji) przychodzą zdesperowane, z wyrazem porażki na twarzy, przekonane, że wypróbowały już wszystko.

Dlaczego wciąż nie możemy się dogadać?

Czy Ciebie też zatrzymuje to pytanie? Prawda jest taka, że większość par boryka się z problemami komunikacyjnymi, których źródła są głęboko ukryte pod powierzchnią codziennych interakcji. Badania Instytutu Gottmana wykazały, że aż 69% konfliktów w związkach to problemy nierozwiązywalne – wynikające z fundamentalnych różnic, których partnerzy nawet nie są świadomi (Gottman, 2007).

To, co naprawdę niszczy związki, rzadko pojawia się w poradnikach czy artykułach z kategorii „jak naprawić relację w 5 krokach”. Po wieloletniej pracy jako psycholożka i terapeutka odkryłam, że najbardziej niszczycielskie nieporozumienia wynikają z przyczyn, o których mało kto mówi głośno. Czasem dlatego, że nie jesteśmy tego świadomi, a czasem dlatego, że boimy się pewne rzeczy wnosić do związku i tak sobie pływamy po powierzchni.

W tym artykule przedstawię Ci 5 ukrytych przyczyn kłótni w związku, o których się nie mówi, a które regularnie obserwuję w swojej praktyce. To wiedza, która zazwyczaj pozostaje za zamkniętymi drzwiami gabinetów terapeutycznych, a poznanie tych mechanizmów może być pierwszym krokiem do prawdziwej transformacji Twojego związku. Zacznijmy!

5 ukrytych przyczyn kłótni w związku, o których się nie mówi, o co kłócimy się nieświadomie, kłótnie w związku i ich prawdziwe źródła

Nieświadome odtwarzanie wzorców z rodziny pochodzenia

Anna i Piotr przyszli do mnie po trzech latach małżeństwa. Ich główna skarga? „Nie możemy się dogadać w kwestiach finansowych”. Na powierzchni spór dotyczył oszczędzania – Anna odkładała każdy grosz, podczas gdy Piotr wierzył w filozofię „pieniądze są po to, by z nich korzystać”.

Dopiero gdy zaczęliśmy eksplorować ich historie rodzinne, prawdziwy problem wyszedł na jaw. Anna dorastała w domu, gdzie pieniądze były stałym źródłem stresu. Jej ojciec stracił pracę, gdy miała 9 lat, a rodzina przez rok żyła w ciągłym lęku o przyszłość. Z kolei rodzice Piotra, choć nie byli zamożni, nigdy nie rozmawiali o pieniądzach przy dzieciach i zawsze znajdowali środki na małe przyjemności.

To, co początkowo wydawało się prostym sporem o budżet, było w rzeczywistości zderzeniem dwóch różnych świadomości finansowych ukształtowanych w dzieciństwie.

I tego, jakie to ma znaczenie dla takich podstawowych potrzeb jak bezpieczeństwo czy autonomia. Co istotne – nie chodzi tu tylko o bezpośrednie naśladowanie (notabene, to bym mogła dać jako dodatkowy punkt). Czasem działamy dokładnie odwrotnie do naszych rodziców, obiecując sobie „nigdy nie będę taki jak oni”. Paradoksalnie, to również jest formą powielania wzorca, tylko przez negację.

Kiedy Anna i Piotr zrozumieli, że ich podejście do pieniędzy to nie kwestia złej woli czy egoizmu, ale głęboko zakorzenionych schematów myślowych, mogli rozpocząć budowanie własnego, wspólnego podejścia do finansów, zamiast bezrefleksyjnie walczyć o dominację swoich wzorców.

Różnice w stylach przywiązania, których nie rozpoznajemy

Monika zawsze wydawała się „przyklejona” do Adama. Pisała kilkanaście razy dziennie, chciała wiedzieć o każdym jego kroku, a gdy nie odpowiadał szybko, czuła narastający niepokój. Adam natomiast cenił swoją przestrzeń i niezależność. Z czasem zaczął odbierać zachowanie Moniki jako kontrolujące i duszące, podczas gdy ona interpretowała jego potrzebę dystansu jako odrzucenie.

To klasyczny przykład konfliktu stylów przywiązania – jednej z najczęstszych, a jednocześnie najmniej rozpoznawalnych przyczyn nieporozumień w związkach (przynajmniej samodzielnie w domu 😉). Teoria przywiązania, opracowana przez Johna Bowlby’ego i Mary Ainsworth, wyjaśnia, jak nasze wczesne doświadczenia z opiekunami kształtują sposób, w jaki budujemy bliskie relacje jako dorośli.

Monika reprezentowała styl przywiązania lękowy – potrzebowała ciągłych zapewnień o miłości i bliskości. Adam prezentował styl unikający – cenił autonomię i reagował wycofaniem na nadmierne oczekiwania bliskości. Żadne z nich nie było „złe” czy „niedojrzałe” – po prostu funkcjonowali według różnych wewnętrznych map relacji.

W swojej przełomowej książce „Partnerstwo bliskości” (warto poznać!) psychiatra i neurolog Amir Levine wraz z psycholożką Rachel Heller wskazują podkreślają, że zrozumienie swojego stylu przywiązania może radykalnie zmienić dynamikę związku. Rozkład stylów przywiązania w badaniach dorosłych bywa różny, ale w reprezentatywnej próbie w USA ok. 59% osób klasyfikowało się jako bezpieczne, ~25% unikające, ~11% lękowe (Mickelson, Kessler & Shaver, 1997).

Gdy para uświadomi sobie różnice w stylach przywiązania, może wypracować kompromisy. Adam zrozumiał, że krótka wiadomość w ciągu dnia nie jest oddaniem swojej wolności, lecz ważnym sygnałem bezpieczeństwa dla Moniki. Ona z kolei nauczyła się, że jego potrzeba przestrzeni nie oznacza braku miłości. Razem wypracowali rytm bliskości i niezależności, który uwzględniał potrzeby ich obu.

Jeśli taka dynamika relacji, brzmi dla Ciebie znajomo, to dużą pomocą może być dla Ciebie wspomniana wcześniej książka albo bezpośrednia praca ze specjalistą.

5 ukrytych przyczyn kłótni w związku, o których się nie mówi, tyle przywiązania, schematy z dzieciństwa a konflikty w relacjach

Niewypowiedziane traumy i schematy z przeszłości uruchamiane przez niewinne zachowania

A teraz zobaczmy na temat, który w pewien sposób jest powiązany z dwoma poprzednimi.

Wojtek miał zwyczaj żartowania i przekomarzania się z Kasią podczas rodzinnych spotkań. Dla niego było to wyrazem bliskości i zażyłości. Jednak za każdym razem Kasia reagowała nieproporcjonalną złością lub wycofaniem, co kończyło się poważną kłótnią. Przez lata Wojtek nie rozumiał, dlaczego jego „niewinne żarty” wywołują tak silną reakcję.

Dopiero podczas terapii wyszło na jaw, że w dzieciństwie Kasia była regularnie wyśmiewana przez starszego brata w obecności rodziców, którzy ignorowali ten problem. Te doświadczenia pozostawiły głęboką emocjonalną ranę – każdy żart na jej temat w obecności innych ludzi nieświadomie uruchamiał dawny ból i poczucie upokorzenia.

Ten przypadek ilustruje zjawisko, które terapeuci nazywają wyzwalaczami (ang. triggers) – niewinnymi z pozoru sytuacjami, które aktywują ślady dawnych traum. Co istotne, osoba doświadczająca takiej reakcji często nie łączy jej świadomie z przeszłością. On czuje po prostu nagły przypływ silnych, negatywnych emocji, które wydają się nieadekwatne do sytuacji.

Badania w dziedzinie traumy i jej wpływu na relacje czy terapii schematów, pokazują, że ciało pamięta silne, emocjonalne (szczególnie traumatyczne) doświadczenia nawet wtedy, gdy umysł je wyparł. Reagujemy więc nie na aktualne zachowanie partnera, ale na bolesne wspomnienie, które zostało uruchomione.

Odkrycie tych ukrytych mechanizmów wymaga bezpiecznej przestrzeni i często profesjonalnego wsparcia. Gdy Kasia zrozumiała źródło swoich reakcji, mogła powiedzieć Wojtkowi: „Kiedy żartujesz ze mnie przy innych, czuję się tak, jakbym znów była małą dziewczynką wyśmiewaną przez brata. Wiem, że twoja intencja jest inna, ale moje ciało reaguje automatycznie”.

Ta świadomość pozwoliła Wojtkowi zrozumieć, że reakcje Kasi nie są przesadą czy manipulacją, a jej autentycznym doświadczeniem. Wspólnie ustalili granice dotyczące żartów, a Kasia mogła rozpocząć proces uzdrawiania dawnej rany.

Różnice w językach miłości, o których istnieniu nie wiemy

„On nigdy mi nie mówi, że mnie kocha” – usłyszałam od Karoliny podczas jednej z sesji. Tymczasem jej mąż, Tomasz, siedział obok wyraźnie zdziwiony: „Przecież ciągle coś dla ciebie robię. Naprawiam rzeczy w domu, odbieram dzieci ze szkoły, żebyś mogła odpocząć… Jak możesz mówić, że nie okazuję ci miłości?”

Ta sytuacja doskonale ilustruje konflikt wynikający z różnic w językach miłości – koncepcji opracowanej przez pastora i terapeutę par Gary’ego Chapmana. Według jego teorii, każdy z nas ma preferowany sposób wyrażania i odbierania miłości: słowa uznania, jakościowy czas, otrzymywanie prezentów, drobne przysługi lub dotyk.

Problem pojawia się, gdy partnerzy posługują się różnymi językami miłości i nie są tego świadomi. Karolina potrzebowała słyszeć słowa miłości (słowa uznania), podczas gdy Tomasz wyrażał uczucia poprzez działanie (przysługi). Oboje kochali się głęboko, ale każde z nich czuło się niekochane, ponieważ otrzymywało wyrazy miłości w języku, którego nie rozumiało.

Przegląd badań (Impett, Park, Muise, 2024) wskazuje, że wszystkie formy okazywania miłości korelują z satysfakcją w związku, jednocześnie warto zastanowić się, czy chcesz to wzmocnić, ucząc się języka miłości swojego partnera.

Na przykładzie wspomnianej pary, wyglądało to tak, że Tomasz zrozumiał, że dla Karoliny wypowiedziane słowa mają znaczenie, którego nie zastąpią żadne czyny (a przynajmniej miało to dużo mniejsze znaczenie dla niej). Z kolei Karolina doceniła, że każda przysługa Tomasza to w rzeczywistości niewypowiedziane „kocham cię”.

Co ciekawe, wiele par zna teorię Chapmana, ale nie potrafi zastosować jej w praktyce. Dlaczego? To wymaga świadomego wysiłku – wyrażania miłości w sposób, który nie jest dla nas naturalny. Ale jak powiedziała jedna z moich klientek po kilku miesiącach pracy nad tym tematem: „To jak nauczyć się obcego języka – na początku trudno, ale z czasem staje się coraz bardziej naturalne”.

Jak jest u Ciebie? Masz świadomość swojego dominującego języka miłości? Języka swojego partnera? Pomoże Ci w tym ten artykuł albo książka samego Chapmana.

Nierozpoznane różnice temperamentalne interpretowane jako zła wola

Przejdźmy do kolejnej pary 🙂 Kiedy Marcin i Alicja pojawili się w moim gabinecie, ich głównym problemem były konflikty dotyczące sposobu spędzania czasu. Marcin uwielbiał spontaniczne wyjścia i nowe doświadczenia, podczas gdy Alicja preferowała planowanie z wyprzedzeniem i powtarzalne aktywności. Z czasem zaczęli interpretować te różnice w kategoriach moralnych: on uważał ją za „sztywną i kontrolującą”, ona jego za „nieodpowiedzialnego i egoistycznego”.

W rzeczywistości żadne z nich nie miało złych intencji. Byli po prostu wyposażeni w różne temperamenty. Temperament to biologicznie uwarunkowany sposób reagowania na bodźce, który w dużej mierze jest wrodzony i stosunkowo stały przez całe życie. Badania nad temperamentem, prowadzone m.in. przez dr Jerome Kagan z Uniwersytetu Harvarda, pokazują, że nawet 40-50% naszych cech temperamentalnych ma podłoże genetyczne.

Najczęstsze różnice temperamentalne prowadzące do konfliktów w związkach to:

– Poziom zapotrzebowania na stymulację (wysokie vs. niskie)

– Reaktywność emocjonalna (intensywna vs. umiarkowana)

– Adaptacyjność do zmian (szybka vs. powolna)

– Regularność (potrzeba rutyny vs. potrzeba różnorodności)

– Próg wrażliwości sensorycznej (wysoki vs. niski)

Problem pojawia się, gdy te różnice interpretujemy jako świadome wybory partnera skierowane przeciwko nam.

Marcin nie był „nieodpowiedzialny” – miał temperament poszukujący wrażeń i wysokie zapotrzebowanie na stymulację. Alicja nie była „kontrolującą” – jej temperament charakteryzował się niższą adaptacyjnością do zmian i wyższą potrzebą przewidywalności.

Przełomowy moment w ich terapii nastąpił, gdy zrozumieli, że ich temperamenty to nie kwestia wyboru czy złej woli, ale fundamentalny sposób funkcjonowania ich układu nerwowego. Zamiast próbować zmieniać partnera, skupili się na tworzeniu kompromisów: planowanie z wyprzedzeniem części aktywności, przy pozostawieniu przestrzeni na spontaniczne decyzje.

Podobnie mają się sprawy przy okazji np. neuroatypowości. Mózg osoby neuroatypowej (m.in. ADHD, spektrum autyzmu) przetwarza inaczej pewne bodźce i związane z tym zachowania nie są wynikiem wspomnianej złej woli, tylko właśnie z tego przetwarzania.

Co ciekawe, nie jest wcale prosto zidentyfikować, czy nasze zachowania / sposób myślenia, jest związany z naszymi doświadczeniami, schematami czy właśnie czynniki biologicznymi, stąd często odkrywa się to w procesach diagnostycznych i/albo terapeutycznych. Niemniej chciałam uwzględnić ten punkt, bo wydaje mi się istotnym czynnikiem kłótniogennym.

Jak wykorzystać tę wiedzę, by zmieniać swój związek?

Poznanie nieoczywistych przyczyn konfliktów to dopiero pierwszy krok. Prawdziwa zmiana wymaga konsekwentnego działania i głębokiej pracy nad relacją. Oto konkretne działania, które możesz podjąć już dziś:

1. Rozpocznij od samoświadomości. Zanim zaczniesz analizować związek, przyjrzyj się sobie. Jakie wzorce wyniosłaś z domu rodzinnego? Jaki jest Twój styl przywiązania? Jak lubisz dawać i otrzymywać miłość? Ta wiedza to fundament zdrowej komunikacji.

2. Stwórz bezpieczną przestrzeń do rozmowy. Wybierz moment, gdy oboje jesteście spokojni i wypoczęci. Powiedz partnerowi, że chcesz lepiej zrozumieć Wasze różnice, nie po to, by przypisywać winę, ale by lepiej się rozumieć i komunikować.

3. Używaj komunikatów „ja” zamiast oskarżeń – Zamiast „Ty zawsze mnie krytykujesz”, powiedz np. „Jest mi smutno, gdy słyszę uwagi na temat mojego wyglądu”. To fundamentalna zmiana, która otwiera drogę do dialogu zamiast konfrontacji.

4. Stwórzcie (nowy) kontrakt. Na podstawie nowej wiedzy o sobie nawzajem, ustalcie jasne zasady komunikacji i uczcie się mówić wprost o swoich potrzebach, zamiast liczyć na telepatyczne zdolności drugiej osoby 😉

Najważniejsze jednak, byście pamiętali, że każda para jest unikalna, a proces budowania głębokiego porozumienia wymaga czasu, cierpliwości i często profesjonalnego wsparcia. Jeśli odkryjesz ze swoim partnerem, że Wasze konflikty mają głębsze korzenie lub nie potraficie przerwać destrukcyjnych wzorców samodzielnie, rozważ konsultację dla par albo pobierz bezpłatny mini-przewodnik „Co mówić, gdy robi się gorąco? 10 zdań, które zatrzymują kłótnię” i zacznij testować je w prawdziwych rozmowach z partnerem. To pierwszy, mały krok do przerwania błędnego koła sporów.

Podaj artykuł dalej, udostępniając go w poniższych mediach społecznościowych:

Facebook
X
LinkedIn
Threads

Bibliografia

Gottman, J. M., & Silver, N. (2014). Siedem zasad udanego małżeństwa. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Mickelson, K. D., Kessler, R. C., & Shaver, P. R. (1997). Adult attachment in a nationally representative sample. Journal of Personality and Social Psychology, 73(5), 1092–1106. 

Impett, E. A., Park, G., & Muise, A. (2024). Evaluating love languages from a relationship science perspective. Current Directions in Psychological Science, 33(1), 3–9.

Krueger, R. F., et al. (2008). Gene–environment interplay and personality. Journal of Personality, 76(6), 1485–1520.

Power, R. A., et al. (2015). Heritability of Big Five personality traits. Translational Psychiatry, 5, e604.

Van der Kolk, B. A. (1998). Trauma and memory. Psychiatry and Clinical Neurosciences, 52(S5), S97–S109. Wiley Online Library

Sweeney, A., et al. (2018). A paradigm shift: Relationships in trauma-informed mental health services. Epidemiology and Psychiatric Sciences, 27(4), 1–10.

Picture of Daria Kamińska

Daria Kamińska

Wierzę (i mam na to badania! 🙂), że jakościowe relacje są podstawą szczęśliwego życia, dlatego pomagam moim klientom w tworzeniu satysfakcjonujących relacji i pokonywaniu przeszkód, które pojawiają się przy okazji ich tworzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

img-4

Hej, tu Daria!

img-5

Nazywam się Daria Kamińska i pomagam parom tworzyć, utrzymywać i odbudowywać satysfakcjonujące relacjeNawet wtedy, gdy związek trwa już wiele lat i na pokładzie jest małe dziecko.

Na co dzień pracuję, wspierając swoich klientów zarówno w pracy 1:1, jak i podczas warsztatów. 

Moją wiedzę potwierdza wiele lat nauki. Jestem dyplomowaną psycholożką-seksuolożkąterapeutką par, absolwentką szkolenia z prowadzenia terapii dla osób dorosłych.

Cała wiedza, którą ode mnie dostajesz, to połączenie teorii i praktyki i znalezienie tego, co daje najlepsze rezultaty.

W wolnych chwilach uwielbiam spędzać czas z Lubym i naszym synkiem oraz zaczytywać się w literaturze.

Bądźmy w kontakcie też w innym miejscu!
Kategorie artykułów
7 randek na 7 wieczorów – Twój plan ratunkowy dla związku:
Nie masz czasu na randki.
Nie masz siły na rozmowy do późna.
Nie pamiętasz, kiedy ostatnio byliście tylko we dwoje, bez przerywania, bez „mamo!”, bez listy zakupów.

Ale to nie znaczy, że nie możesz dbać o Waszą relację.

💡 Co odkrył John Gottman – jeden z najważniejszych badaczy związków?

Pary, które przetrwały najtrudniejsze okresy – w tym pierwsze lata rodzicielstwa – nie miały więcej czasu niż inne. One po prostu inaczej go wykorzystywały.

Ich sekret? Mikrorytuały bliskości.

Małe, codzienne #gesty, które kotwiczą Waszą relację w świecie pełnym chaosu i obowiązków. Ja ze swojej strony proponuję Ci, abyś zaczęła od 6 minut każdego dnia.

1️⃣ Poranne pożegnanie (2 minuty)

Zatrzymaj się.
Nie mów tylko „pa”.
Przytul drugą osobę. Spójrz jej w oczy. Zapytaj o jej plany, samopoczucie. Powiedz jeden szczegół o tym, co dziś przed Tobą.

To ustawia atmosferę dnia.

2️⃣ Przywitanie po pracy (2 minuty)

Przy pierwszym zobaczeniu się po zakończeniu pracy przez którekolwiek z Was – zanim opowiesz o tym, co macie do zrobienia czy o tym, że dzieci się pokłóciły – najpierw złap #połączenie z drugą osobą.
Przytulenie albo #pocałunek.
Podzielenie się jednym dobrym i jednym trudnym wydarzeniem z dnia.

Bez oceniania. Po prostu bycie razem.

3️⃣ Wdzięczność przed snem (2 minuty)

Zanim zaśniecie, powiedz: „Dziękuję Ci dziś za…”
Choćby za wyniesione śmieci. Za spojrzenie, gdy było Ci trudno. Za to, że był.
To działa.

A Ty? Który z tych rytuałów możesz wprowadzić dziś?

🧡 Zostaw komentarz albo wyślij ten post dalej – może komuś innemu właśnie dziś będzie potrzebne takie przypomnienie.
 
♥️ W moim mini-ebooku „7 randek na 7 wieczorów” znajdziesz pomysły na krótkie, realne i bliskie spotkania dla par, które chcą znów poczuć się bliżej, nawet jeśli w tle są dzieci, zmęczenie i codzienny chaos.

Skomentuj „RANDKI”, a wyślę Ci link w wiadomości prywatnej 💌

#mikrorytuały #mikrorytuałybliskości #wdzięczność #bliskośćwzwiązku #bliskośćponarodzinachdziecka #ponarodzinachdziecka #byćmamą #byćpartnerką #relacje #macierzyństwoizwiązek #psychologia #terapiapar #rodzina #rodzicielstwo #dbanieozwiązek #psychologiarelacji #psychologiazwiązków #szczęśliwyzwiązek

...

13 0
5 powodów, by zacząć terapię razem, zanim konflikt i oddalenie staną się nawykiem 💔

✅ Uczysz się deeskalacji. Terapia daje narzędzia, by zatrzymać eskalację kłótni, zanim ta zostawia trwały ślad w relacji.

✅ Rozumiesz swój styl przywiązania i schematy, które nabył_ś we wczesnym etapie życia. Dowiadujesz się, dlaczego reagujesz ucieczką, zamrożeniem lub pogonią w stresowych sytuacjach i co tak naprawdę za tym stoi.

✅ Zamieniasz oskarżenia na potrzeby. Uczysz się mówić o tym, czego naprawdę potrzebujesz, zamiast atakować partnera lub partnerkę.

✅ Odbudowujesz zaufanie. Nawet po latach zaniedbań możliwe jest stworzenie nowej jakości bliskości i bezpieczeństwa.

✅ Chronisz dzieci. Atmosfera napięcia w domu wpływa na dzieci. Poza tym dzieci uczą się przez obserwację. Praca nad Waszą relacją to inwestycja w ich dobrostan i ich relacje w dorosłości.

Badania pokazują, że terapia par pomaga wielu parom poprawić satysfakcję ze związku, komunikację i regulację konfliktów (np. Beasley, & Ager, 2019, Lebow, et al., 2012) ❤️

❗ Ważne: nie każda para potrzebuje terapii.

Wiele osób potrafi wprowadzać realne zmiany także samodzielnie, m.in. poprzez świadome rozmowy, psychoedukację, wspólne ćwiczenia czy stopniowe budowanie nowych nawyków w relacji.

Pierwszym krokiem nie musi być gabinet. Może nim być książka, webinar, rozmowa po zapoznaniu się z konkretnym materiałem, testowanie nowych rozwiązań. 

Biorąc pod uwagę ograniczone zasoby, które mam, pracując podczas sesji, a chcąc wesprzeć jak najwięcej par, tworzę materiały, które pomagają parom lepiej rozumieć siebie nawzajem i budować bliższą, bardziej bezpieczną więź we własnym tempie 🌿

Jeśli czujesz, że Wasza relacja zasługuje na więcej niż „przetrwanie”, być może właśnie teraz jest dobry moment, żeby się nią zaopiekować. Napisz 'INFO', a moja asystentka Ania się z Tobą skontaktuje i sprawdzi, w jaki sposób mogę Ci pomóc 💌 

#terapiapar #relacje #związek #małżeństwo #bliskość #komunikacjawzwiązku #psychologiarelacji #terapia #psycholog #dariakaminska #emocje #miłość #bezpiecznawięź #konfliktywzwiązku #gottman #eft #pary #kryzyswzwiązku #intymność #satysfakcjazewiązku #rodzicielstwo #macierzyństwo #tacierzyństwo

...

6 0
W związku nie ma zwycięzców ani przegranych. Są tylko partnerzy, którzy razem odnoszą sukcesy lub razem wpadają w niekończący się cykl kłótni. Jeśli próbujesz „wygrać” kłótnię, oboje przegrywacie 💔 

Celem sprzeczki między Wami nie jest posiadanie racji, serio! Celem jest poczucie bycia wysłuchaną, zrozumianą i połączoną ze swoim partnerem. I vice versa.

To nie oznacza unikania konfliktów, lecz podchodzenie do nich z ciekawością, kompromisem, troską o potrzeby własne i drugiej strony.

Tak jest moje podejście i tak też pracuję z pracami. Co Ty na to?

A jeśli brakuje Ci narzędzi, jak obsługiwać #konflikty między Wami tak, by nie prowadziły w ciągu kilku minut do totalnego armaggedonu, to pobierz bezpłatnie mój mini-przewodnik, w którym znajdziesz 10 zdań, które pomagają zatrzymać kłótnię. To nie są frazesy. To zdania, które działają – nawet po nieprzespanej nocy z dzieckiem.

➡️ Skomentuj „STOP”, a wyślę do Ciebie link do zapisu po przewodnik w wiadomości prywatnej.

#zdaniazatrzymującekłótnię #emocje #zdrowakomunikacja #związekdlapar #kobietawrelacji #świadomamama #porozumieniewzwiązku #kłótniewzwiązku #zdrowyzwiązek #zdrowekłótnie #innyświat #bliskośćwzwiązku #komunikacjawzwiązku #małżeństwo

...

7 0
Najbardziej romantyczne zdanie, jakie usłyszycie dzisiaj w Internecie. I wcale nie ma w nim słowa „kocham” 🙃 

Kino i #popkultura przyzwyczaiły nas do wielkich gestów: rzucania się w strugach deszczu, dramatycznych pościgów na lotnisko, wyznań o duszach splecionych w jedno (nie powiem, to fajne momenty w życiu i na ekranie, kiedy się pojawiają!).

Jednocześnie 95% naszego życia w długoletnim związku to proza. To segregowanie śmieci, płacenie rachunków za prąd, zmienianie pieluch, zastanawianie się, co zrobić na obiad, i zasypianie przed telewizorem z wyczerpania.

Prawdziwa miłość, ta najtrwalsza i najbardziej dojrzała, nie polega na uciekaniu przed tą prozą. Polega na znalezieniu człowieka, z którym to „robienie prania i płacenie podatków” staje się znośne. Kogoś, kto w tym nudnym, powtarzalnym życiu daje Ci poczucie, że jesteś dokładnie tam, gdzie chcesz być 🏠 Ja swojego mam.

I tego Wam dziś życzę: człowieka, z którym nawet najnudniejszy środowy wieczór ma w sobie coś satysfakcjonującego.

Oznacz swojego ulubionego partnera / partnerkę do „płacenia podatków”! 👇❤️

#wszystkowszędzienaraz #prawdaozwiązku #miłość #prozażycia #związek #partnerstwo #relacje #psychologiazwiązku #dariakaminska #bliskość #bezpiecznawięź #terapiapar #codzienność #wsparcie #bezpieczeństwoemocjonalne #prawdziwabliskość #prawdziwamiłość #prozażycia #romantycznie

PS Jestem świeżo po seansie filmu „Wszystko wszędzie naraz”, skąd zaczerpnęłam cytowane zdanie, a który... no na pewno nie jest filmem typowym i szablonowym, na co też wskazują totalnie skrajne opinie.

PS2 Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę działa w związkach i szukasz rozwiązania dopasowanego do Twojej relacji, napisz 'INFO', a moja asystentka Ania się z Tobą skontaktuje, zada kilka(naście) pytań i sprawdzi, w jaki sposób mogę Ci pomóc 🙂

...

8 1
Jednym z najbardziej bolesnych momentów w gabinecie nie jest opowieść o samym bólu podczas stosunku. Jest nim zdanie:

„Zaciskałam zęby, bo myślałam, że tak trzeba” 😢 

Nie trzeba!

❗ Ból podczas s*ksu nigdy nie powinien być traktowany jako „normalna cena” za bliskość.

Jeśli pojawia się regularnie, warto zatrzymać się i poszukać odpowiedzi, zamiast próbować go przeczekać.

Równie ważne jest to, co dzieje się w związku.

Partner często nie wie, co się dzieje.
Druga osoba boi się powiedzieć prawdę.
Pojawia się dystans, choć oboje nadal bardzo się kochają.

Dlatego #rozmowa między Wami jest niezbędnym elementem, a odpowiednia diagnoza i leczenie sprawiają, że wiele osób odzyskuje nie tylko komfort współżycia, ale także poczucie bezpieczeństwa we własnym ciele.

Zostaw ❤️ lub udostępnij ten post, jeśli uważasz, że o bólu podczas s*ksu mówi się zdecydowanie za rzadko. Milczenie nie leczy.

#bolpodczasseksu #dyspareunia #seksuologia #zdrowiekobiety #ginekologia #uroginekologia #fizjoterapiauroginekologiczna #endometrioza #miesniednamiednicy #MDM #intymnosc #bliskosc #zwiazek #terapiapar #komunikacjawzwiazku #seks #keks #kobiecoseksualnosc #psychoterapia #psycholog #dbajosiebie #dariakaminska #ból

Dodatkowa literatura:

American College of Obstetricians and Gynecologists. (2024). Female Sexual Dysfunction. ACOG Practice Bulletin.

Rosen, N. O., et al. (2009). Relationship satisfaction moderates the associations between male partner responses and depression in women with vulvodynia. Archives of Sexual Behavior, 38(5), 617–631.

International Society for the Study of Women's Sexual Health (ISSWSH). (2021). Consensus Process of Care for the Management of Persistent Genital Pain in Women.

...

2 0
Obserwuj mnie!